Co trzeci neuron Twojego dziecka umrze - tata po rozwodzie - tataporozwodzie
Porady

Co trzeci neuron Twojego dziecka umrze

Jeśli masz dziecko w wieku od 7-miu do 13-tu lat to właśnie w jego mózgu odbywa się walka między neuronami, w wyniku której aż ⅓ z nich zginie. Co daje nam taka wiedza i co z nią możemy zrobić?

Darwinizm neuronalny

Mózg dorosłego człowieka zawiera około 75-80 miliardów neuronów. Za to w momencie, kiedy rodzi się dziecko w jego mózgu tych neuronów jest aż 110 miliardów. Jest ich tyle do około siódmego roku życia, kiedy to okazuje się, że jest to zbyt dużo. Niestety, w mózgu robi się za ciasno. Neurony rosną, gdyż rosną ich wypustki. Wtedy organizm człowieka robi to samo co robi się na grządkach – przerywanie.

Autor: Zielone Pogotowie Źródło: youtube.com

Aby warzywa rosły dorodne należy je przerywać. Wyrwać część z nich i wyrzucić. W mózgu dzieje się to samo – usuwa się nieużywane neurony. Dzieje się tak do czternastego roku życia dziecka.

Nie ma bumelowania

W mózgu człowieka nie ma bumelowania. Co nie pracuje jest usuwane. Otóż neuron może żyć jedynie wtedy, kiedy wykonuje jakąś pracę, bo dzięki temu zdobywa neurotrofiny, dzięki którym może żyć i się rozwijać. W mózgu nie rozdają zasiłku dla bezrobotnych – jeśli neuron się nie rozwija musi zginąć. Co daje nam ta wiedza?

Otoczenie

W wieku 7-14 lat powinniśmy mieć największy wpływ na rozwój dziecka, bo to od nas zależy, które neurony umrą. W zasadzie nie tylko od nas – od szkoły, rówieśników, otoczenia, rodziny i środowiska również. Jednak nasza w tym rola aby w tym czasie ukierunkować dziecko. No, bo spójrzcie.

Jeśli w tym czasie nasze maluchy będą zajmowały się głównie graniem i oglądaniem telewizji czy filmów na Youtube to zdolność ich mózgu ograniczy się do ogarniania nadmiernej stymulacji.  Upośledzi to natomiast inne rejony (emocjonalny, lingwistyczny, matematyczny etc.).

Jeśli  zaś nasze dziecko będzie zajmowało się jedynie muzyką albo będziemy je ukierunkowywać na zdolności plastyczne zapominając o innych to może, jak wiele znanych gwiazd, popaść w dorosłym życiu w depresję lub mieć problemy emocjonalne. Nie będzie ono bowiem mieć dostatecznie rozwiniętych rejonów mózgu, które stworzą z niego silnego i odpornego emocjonalnie człowieka.

Brak mechanizmów obronnych

Niestety, ale mózg dziecka nie posiada mechanizmów obronnych. Dlatego też nieprzyjemne, bolesne i stresujące sytuacje mogą przerodzić się w traumę. To oznacza, że odcisną piętno na całe dorosłe życie.  I tu zaczyna się nasz wpływ.

Dlaczego dziecko staje się geniuszem?

Jak to jest, że zazwyczaj (nie zawsze, ale z reguły) dziecko aktorów zostaje aktorem, dziecko prawników prawnikiem, a dziecko lekarzy lekarzem? Otóż w dzieciństwie dziecko jest otoczone przez informacje, które są konikiem jego rodziców. Przez to przeżywają i rozwijają się neurony zorientowane na tą, a nie inną dziedzinę. Dlatego też dzieci, które od najmłodszych lat uczą się w danej dziedzinie ukierunkowują się właśnie wokół niej. W związku z tym, że umysł dziecka jest niezwykle chłonny, nabywa dużo wiedzy. Duża ilość wiedzy powoduje, że w oczach innych uważane jest za geniusza.

Mój przykład

Kiedy chodziłem do podstawówki mój ojciec uczył mnie matematyki. Jako, że wtedy studiował uczył się na studiach między innymi macierzy. Kiedy zobaczyłem w jego zeszycie te wszystkie ciekawe tabelki macierzowe byłem ciekawy co to takiego jest. Uwierzcie lub nie, ale w wieku dziewięciu lat potrafiłem rozwiązywać macierze i były one moim konikiem. Nie muszę chyba wspominać jak byłem przez to odbierany przez nauczycielkę.

Niestety los potoczył się tak, że gdzieś tam oświata nie była na to przygotowana. W jeden weekend wykonałem wszystkie zadania z ćwiczeń z matematyki (bo były one dla mnie dziecinnie proste) i od listopada do końca roku szkolnego nie miałem co robić. Nauczycielka nie przygotowała się na taką okoliczność, a ja przestałem rozwijać się matematycznie. Przez to też dziś jestem bardziej humanistą, aniżeli ścisłowcem.

Nie dajmy umrzeć neuronom

Rozwijajmy umysły naszych dzieci. Szczególnie w wieku wczesnego dojrzewania, kiedy w ich mózgach toczy się neuronalna wojna. Uczmy dzieci z różnych dziedzin, tak aby rozwój ten był zrównoważony. Nie pozwólmy, by któryś obszar był zapomniany i przez to nierozwijany. A przede wszystkim nie zaniedbujmy dzieci.

Zaniedbanie

Czy wiecie, że zaniedbanie jest odpowiedzialne za 70% wszystkich dziecięcych traum? Właśnie dlatego, jak napisałem powyżej nie wszystkie dzieci lekarzy zostają lekarzami i nie wszystkie dzieci aktorów aktorami. Kiedy rodzic ma zbyt dużo obowiązków nie zawsze jest w stanie poświęcić się rodzicielstwu. Zaniedbanie rodzicielskie nie dotyczy jedynie marginesu społecznego. Zaniedbanie (w mniejszym lub większym stopniu) dotyczy większości rodzin.

Obecność rodzica

Ostatnio rozmawiałem ze znajomym na temat pozytywnego wpływu obecności rodzicielskiej i poświęcaniu czasu dziecku. Wystarczy, że wygospodarujemy sobie choćby jedną godzinę dziennie, którą poświęcimy w stu procentach dziecku. Już wtedy zauważymy realną zmianę w rozwoju i zacieśnieniu wspólnych więzi. Ponadto słuchajmy dziecka i rozmawiajmy z nim. Kiedy ta więź zostanie nadszarpnięta możemy już nie mieć szansy jej odbudować. Dlatego też tak jak o połączenia neuronów musimy dbać o połączenie owej rodzicielskiej więzi.

Please follow and like us:
error

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
Facebook
Twitter
LinkedIn
Instagram
Google+