gdzie to szczęście? - tata po rozwodzie - tataporozwodzie
Rozwój osobisty

Gdzie to szczęście?

Za szczęściem można gonić, można je też szukać, zgubić. Możemy mieć go w nadmiarze, albo może nam go brakować. A czym jest szczęście? I gdzie ono w ogóle jest?

Szczęście

Ze szczęściem jest jak z sukcesem. Każdy może je rozumieć w odmienny sposób. Dla jednych będzie do powodzenie w realizacji swoich celów. Dla kogo innego może to być jakiś pomyślny zbieg okoliczności. Jeszcze komuś szczęście będzie się kojarzyć z pomyślnym przypadkiem, albo z wygraną. Tu warto pochylić się nad etymologią, gdyż

Angielskie „lucky” ma korzenie związane ze słowiańskim lukyj (лукый) oznaczającym „mianowany przez przeznaczenie”.

Kolejnym znaczeniem szczęścia może być chwilowe odczuwanie bezgranicznej euforii, albo też permanentne odczuwanie radości, o czym jeszcze będę pisał

Wiara

Zgodnie z wierzeniami szczęście nie jest osiągalne w życiu przyziemnym. W chrześcijaństwie absolutnym szczęściem jest bezpośredni kontakt z Bogiem, a to jest możliwe dopiero po śmierci. Nauka islamu również twierdzi, że szczęście osiągniemy w życiu pozagrobowym, jednak w tym wierzeniu znajdziemy jasny przekaz, że ci, którzy postępują wbrew woli Allaha będą nieszczęśliwi zarówno przed, jak i po śmierci. W buddyzmie szczęścia doświadcza się poprzez osiągnięcie Nirwany, czyli po odrzuceniu wszelkich przyziemnych pragnień. Pragnień tych mamy tak wiele, że niemożliwym jest zaspokojenie wszystkich, aby więc osiągnąć stan szczęścia należy pozbyć się owych pragnień.

Szczęście = bezpieczeństwo

Szczęście to przede wszystkim brak zmartwień. Mając zmartwienia ciężko jest osiągnąć szczęście. Widać to po raportach ONZ, gdzie kraje z wysokim poziomem szczęścia to kraje bezpieczne, zaś z najniższym to te objęte konfliktem zbrojnym.[I] Bez bezpieczeństwa nie jest więc możliwe bycie szczęśliwym. No, chyba, że mamy czterolistną koniczynę.

Fetysze

Fetysz, zgodnie z południowoafrykańskimi wierzeniami, to przedmiot mający w sobie boską cząstkę. Przedmioty te mają nadprzyrodzoną moc. Portugalscy żeglarze fetyszami nazywali wszelkie amulety i talizmany. Po co o tym piszę? Otóż kult przedmiotów jest popularny  w Europie aż do dziś.

Wiele z nas ma jakiś szczególny przedmiot, rytuał, piosenkę, albo cokolwiek innego co uważa, za przynoszące szczęście. A nawet jeśli uważacie, że tak nie jest, to uwierzcie, że to prawda. Nawet chrześcijanie, dla których wiara w słoniki z podniesioną trąbą, czy czterolistne koniczyny jest grzechem, uważają, że krzyż nad drzwiami, czy w pokoju ma zapewnić domowi bezpieczeństwo.

Inni noszą grosiki na szczęście w portfelu, albo obstawiają liczbę 7 w loteriach (nawet Lotto ma zdrapki „Szczęśliwa 7”). Ludzie tatuują sobie również jaskółki, skarabeusze, lwy, słonie, feniksy i wiele innych symboli (o znaczeniu których pewnie nie wszyscy wiedzą) mających na celu przywołanie szczęścia.

Nawet na banknotach mamy symbole szczęścia. Otóż na dziesięciozłotówce znajduje się awers denaru z czasów panowania króla Mieszka I, gdzie zarysowana jest kopuła świątyni z krzyżem. Nie jest ukazany jednak jego rewers, na którym znajdował (wtedy jeszcze) symbol szczęścia – swastyka.[II]

Co z tym szczęściem?

Niestety dusza racjonalisty uniemożliwia mi doszukiwania się szczęścia w przedmiotach zewnętrznych. Jeśli chodzi o gry, to wierzę jedynie w rachunek prawdopodobieństwa. Jeśli zaś mowa o życiu to uważam, wbrew wierzeniom, że tu w świecie doczesnym jesteśmy w stanie odczuwać szczęście i być niemal ciągle szczęśliwymi. Jest tak dlatego, że szczęście w przeciwieństwie do radości nie jest uczuciem chwilowym, a stałym. Wielu ludzi myśli, że jak wygra w lotto to będzie szczęśliwymi. Czy może być inaczej?

Pieniądze szczęścia nie dają.

No tak, ale ich brak skutecznie szczęście odbiera. Jednak nie o tym. Otóż miałem kiedyś znajomą, której babcia trafiła szóstkę w lotto. Na chybił trafił. Wiele z nas powiedziałoby, że miała niesamowite szczęście. Pewnie, że tak. Co się stało po wygranej?

Otóż, jako, że była dobrą babcią postanowiła podzielić się z rodziną. Starała się dzielić po równo, ale co rusz pojawiał się ktoś nowy, kto gratulował i chciał uszczknąć sobie kawałek tego tortu. Koniec końców, babci fundusze się skończyły. Była na celowniku całej rodziny, w której zrodziła się niesamowita zazdrość i wzajemna niechęć. Jedni byli poobrażani na drugich, z powodu nierównego podziału. Część była zła na babcię, która w ogóle zaczęła rozdawać pieniądze. Jeszcze inni byli poirytowani, że ktoś trwoni te pieniądze. W skrócie cała rodzina została skłócona. A miało być tak pięknie…

Jeśli o mnie chodzi to byłem zarówno nieszczęśliwy będąc biednym, jak i będąc bogatym. Szczęśliwy również byłem niezależnie od pieniędzy. Jedno wiem na pewno – to nie pieniądze sprawiają, że jesteśmy szczęśliwy. Pieniądze są jedynie środkiem, jakąś możliwością, ale nigdy nie finalnym elementem.

Jak osiągnąć szczęście?

Wystarczy wpisać w Google tytuł akapitu i będziemy mieli setki pomysłów na to jak osiągnąć szczęście. Wystarczy nie żyć przeszłością, realizować marzenia, znaleźć pasję, przestać narzekać. Z drugiej strony możemy zaopatrzyć się w dzwoneczki, podkowy, bambus, zioła i kwiaty, czy łapacze snów. Jeszcze inne rady mówią, żeby postawić na relacje, rodzinę, przyjaciół. Tyle tylko, że te wszystkie porady, dosłownie wszystko co przeczytamy nie zawierają jednej, najważniejszej informacji. Otóż my nie musimy przynosić sobie szczęścia. My je najzwyczajniej zgubiliśmy, bo kiedyś było cały czas, więc musimy je jedynie odnaleźć.

Zgubione szczęście

Kiedy zgubiliśmy szczęście? Albo inaczej – kiedy je mieliśmy? Mieliśmy je będąc dziećmi. Dzieci do 5-6 roku życia są szczęśliwe. Niezależnie od tego jaki świat wokół nich jest zły. Później następuje moment zwrotny i przestają być szczęśliwe. Zaczynają się pierwsze problemy, stresy, rodzice przestają być nieomylnymi autorytetami i te szczęście powoli ucieka. Podejrzewam, że to wina oświaty, która będąc źle skonstruowaną instytucją powoduje, że gromadzi się w dzieciakach stres, który wysysa ich szczęście.  Nie ważne. Jak więc te zgubione szczęście odnaleźć?

Jak odnaleźć szczęście?

Gdzie znajduje się utracone szczęście? W nas samych. Musimy się tylko go doszukać. Wyobraźcie sobie, że szczęście jest brylantową kulą na środku pokoju, który jest naszym życiem. W jego trakcie zachowujemy się jak stereotypowy nastolatek. Zarzucamy więc na tę kulę brudne ubrania (troski), nie dbamy o nią, przez co turla się po całym pokoju, a my wypatrujemy innych celów (pragnienia), a to przez okno, a to w ekranie sprzętów, a to jeszcze gdzie indziej. W pewnym momencie, kiedy reflektujemy się, że to kula jest tym czego potrzebujemy, nie potrafimy jej odnaleźć, przez co tworzymy sobie jej substytuty.

Substytuty szczęścia

Ze szczęściem jest tak samo jak z poczuciem kontroli. Możemy mieć je na zewnątrz, albo w środku nas samych. Przy czym właściwe miejsce to w nas. Jeśli szczęścia upatrujemy się gdziekolwiek na zewnątrz, możemy je w bardzo łatwy sposób stracić. Posłużę się przykładem. Jeśli pieniądze są naszym szczęściem, to w przypadku ich kradzieży zostajemy bez niego, tracimy grunt pod nogami i nie mamy celu. Natomiast, jeśli są nim wymarzone cztery kąty, którym poświęcamy swoje życie, to pierwszy lepszy kataklizm spowoduje, że tracimy wszystko. Jeśli to druga połówka, rodzina, albo ktoś bliski jest naszym szczęściem, to w przypadku śmierci tej osoby równie dobrze i my możemy umierać.

Szczęście musi być w nas

Szczęście musimy odnaleźć w sobie. Mimo, że je straciliśmy, możemy je odnaleźć. Wiem co mówię. Przez pół życia uważałem się za pechowca. Nawet urodziłem się 13-ego w piątek. Wydawało mi się, że cały świat jest przeciwko mnie i nigdy w życiu nie odniosę choćby najmniejszego sukcesu. Upatrywałem się szczęścia w pieniądzach, ale jak już wyżej wspomniałem one nie dały mi szczęścia nawet w momencie, gdy miałem ich w nadmiarze. Byłem mężem, ale jak widać związek również nie dał mi szczęścia.

Myślałem, że szczęście jest we wielu przedmiotach i celach, ale za każdym razem, gdy stawałem się ich posiadaczem, czy osiągałem cele, wciąż było mi mało i wtedy szczęście wciąż wydawało mi się odległe. Zaś one było cały czas we mnie. Musiałem je jedynie zauważyć i kiedy już tak się stało, to odczułem ulgę. Od kilku lat jestem tak szczęśliwy, że uważam, iż każdy kolejny dzień mojego życia jest lepszy od poprzedniego.


[I] https://worldhappiness.report/
[II] https://www.katalogmonet.pl/Monety-polskie/Pocz%C4%85tki-polskiego-pieni%C4%85dza-denar-Mieszka-I
Please follow and like us:
error

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
Facebook
Twitter
LinkedIn
Instagram
Google+