Jak pomóc dziecku przejść przez rozwód? - tata po rozwodzie. tataporozwodzie
Porady

Jak pomóc dziecku przejść przez rozwód?

Kiedy się rozwodzimy najbardziej cierpi dziecko. Rodzice najczęściej zdążyli już nawzajem się znienawidzić, jednak dziecko pała miłością do obojga. Jeśli zwykła przeprowadzka może być dla dziecka traumą to co dopiero rozwód, który jest całkowitym rozłamem znanego mu świata. Jak więc można mu pomóc i złagodzić ten najgorszy czas?

Życie

Życie nigdy nie układa się tak, jakbyśmy sobie je planowali. Po drodze nieraz się potkniemy, przewrócimy, a to co sobie zaplanowaliśmy okaże się jedynie bajką. Opisałem drogę do celu w jednym z postów. Jak mówi przysłowie „Człowiek myśli, Pan Bóg kreśli”. Podobnie jest z małżeństwem. Przecież nikt z nas nie planuje małżeństwa z myślą, że za jakiś czas się rozwiedzie. Jednak jak pokazuje GUS rozwodów jest wciąż więcej. Mamy wiele wskazówek jak się szybko rozwieść (nawet w 20 minut), jednak w tej walce często zapominamy, albo nie mamy czasu myśleć o dzieciach. A to one najbardziej cierpią. Jak więc im pomóc przez to przebrnąć?

Wina dziecka

Dzieci często biorą winę na siebie. Próbują jednocześnie na wszelkie możliwe sposoby zbliżyć do siebie rodziców i sprawić by byli znowu szczęśliwi. Czasem objawia się to nawet tym, że prowokują u siebie chorobę, czy powodują wypadki. Kiedy bowiem z dzieckiem dzieje się źle rodzice są razem. U młodego człowieka występuje prosty rachunek logiczny

Jestem chory/a – rodzice są razem.

Z drugiej strony dziecko może przez wiele lat rozwodu nie zaakceptować. Może mieć żal do obojga rodziców lub do tego, którego uzna za winne. Czasem te krytyczne nastawienie minie dopiero wtedy, kiedy wydorośleje i zmierzy się z problemami we własnym związku.

Miłość

Dlatego, niezwykle ważna jest rozmowa z dzieckiem. Nie tabuizujmy tematu rozwodu. Dziecko potrzebuje rzetelnych informacji i mnóstwa zapewnień o miłości. Pomimo trudnego czasu musi ono czuć miłość zarówno z jednej, jak i drugiej strony.

Rodzice często odkładają rozmowę z dzieckiem na sam koniec, kiedy już dochodzi do rozstania. Starają się w ten sposób uchronić je przed cierpieniem. Jednak tego typu zachowanie przynosi zazwyczaj odwrotny skutek. Okres napięć małżeńskich będzie dodatkowo obarczony buntem, złym zachowaniem, często niemoralnymi występkami dziecka. 

Ten bunt to nic innego jak wołanie o zauważenie i miłość. Lepiej do tego nie dopuścić i zacząć rozmawiać z dzieckiem od samego początku.

Jak rozmawiać z dzieckiem?

Po pierwsze i najważniejsze należy zrobić to, co napisałem w akapicie powyżej. Dziecko należy otoczyć troską i zapewniać je o miłości. Aby dobrze przeprowadzić z dzieckiem rozmowę należy odłożyć na bok negatywne emocje. Wiem, wiem jakie to jest trudne w tym czasie, jednak mały człowiek musi być wolny od tego emocjonalnego tsunami.

Lepiej jest mówić krótko i nie nastawiać się na wyczerpujące wykłady, bo małe dzieci potrafią koncentrować się tylko na chwilę. Zarzucając je toną informacji nie przyniesie to żadnego pożytku. Musimy pamiętać, aby dobrać słowa, które dziecko zrozumie. 

Nie musimy udowadniać swojej decyzji. Nie musimy wyjaśniać szczegółowo powodów rozstania. Musimy mieć świadomość, że atak na drugiego rodzica w niczym dziecku nie pomoże, a wręcz przeciwnie, zniechęci je do atakującego. Co najważniejsze, ale i najtrudniejsze zarazem, najlepiej jest rozmawiać z dzieckiem razem, czyli z drugim rodzicem. 

Trzy informacje na raz

Tych rozmów będzie wiele. Rozwód nie jest załatwiany od ręki i często czeka się na niego nieubłaganie długo. Dziecku nie trzeba więc wyjaśniać wszystkiego od razu. Tym bardziej, że nie od razu wszystko zapamięta. Najlepiej mówić krótko i przekazywać nie więcej niż trzy informacje na raz. Przykładowe trójki:

Mama i tata będą się tobą opiekować

Będziemy cię przytulać

Każde z nas będzie się z tobą bawić

W kolejnej rozmowie możemy porozmawiać o tym, że:

Dziecko w każdej chwili może do nas przyjść i porozmawiać

Rodzice wysłuchają co chce powiedzieć i nie będą tego krytykować

Zaakceptują wszystkie uczucia dziecka

Tata lub mama może również powiedzieć:

Zawsze cię kocham, nawet gdy jestem zmęczony/a lub zły/a

Jestem twoim rodzicem i zadbam o naszą przyszłość, tak byś nie musiał/a się o nią martwić

To nie twoja wina, że tata/mama wyprowadził/a się z domu

Podczas kolejnej z rozmów możemy dziecko zapewnić, że:

Dziecko nie może naprawić małżeństwa

Trudne i nieprzyjemne uczucia będą się pojawiać

Z czasem nauczymy rodzić sobie z nimi i wtedy osłabną.

Zadbajmy o samych siebie

Pamiętacie post „Najlepszym rodzicem jest egoista”? W rozwodzie również musimy o siebie zadbać. Wysypiajmy się, odżywiajmy się dobrze, pamiętajmy o aktywności fizycznej, oglądajmy komedie, albo róbmy coś co poprawi nam nastrój.

Zadbajmy o siebie po to, by i dziecko mogło zadbać o siebie. Często powtarzam, że dziecko jest jak gąbka. Im więcej złych emocji i frustracji będzie widziało u nas, tym gorzej będzie przeżywać ten trudny dla niego okres. Dlatego zróbmy dla siebie wszystko by być silnymi, by nie pokazywać po sobie załamania. Róbmy to co poprawia nam humor i samoocenę. Skupiajmy się na pięknych rzeczach, które nas otaczają. Pokażmy dziecku piękno świata. Począwszy od dobrych słów, przez urodę przyrody, po obserwowanie dobrych uczynków, jakich dokonują ludzie. My również przy dziecku wykonajmy mały, drobny gest dla świata. Niech dziecko nauczy się od nas traktowania z szacunkiem siebie, ludzi i świata. Będziemy się dzięki temu częściej uśmiechać.

Terapeuta

W poście o tym, jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci napisałem, że w razie kiedy sytuacja nas przerasta nie możemy bać się prosić o pomoc u specjalisty. Podobnie jest z sytuacją przy rozwodzie. To dla dziecka równie wielka, o ile nie większa trauma, aniżeli śmierć kogoś bliskiego. Dlatego kiedy nie radzimy sobie z własnymi emocjami, bądź z dzieckiem udajmy się do terapeuty, psychologa, czy innego specjalisty. On wyposażony w narzędzia i doświadczenie pozwoli nam ukoić ból i okiełznać emocje malucha czy nastolatka.

Przetrwać burzę

Porady, które tu opisałem, są jedynie fragmentem, wydanej w listopadzie zeszłego roku, książki Elżbiety ZubrzyckiejPrzetrwać burzę”. Porusza ona niezwykle trudny temat jakim są emocje dziecka podczas rozstania. Książka wolna jest od moralizatorstwa skierowanego w stronę rodziców. Pomaga jednak przetrwać ten trudny czas zarówno rodzicom jak i dzieciom. Jest to praktyczna (z naciskiem na praktykę) publikacja, która pomaga odnaleźć się w nowej sytuacji. Podzielona została na dwie części. 

Część I

Pierwsza jest opowiadaniem opartym na faktach, które opisuje historię Małgosi, której rodzice się rozwodzą. Jest ona przerażona całą sytuacją i burzącym się wokół niej światem. Obwinia siebie o to co się dzieje i w niezwykle bolesny sposób daje o tym znać. Ma do tego prawo. Przecież świat emocji dziecka jest bardzo silny, ekspresyjny. Dzieci nie rozumiejąc co się dzieje i nie umiejąc okazać adekwatnych emocji (nie znając jeszcze ich) okazują je w inny sposób.

Dlatego też opisane są min. sytuacje kiedy Małgosia kradnie czy choruje. Wszystko po to, aby pogodzić zwaśnionych rodziców. Każdy opisujący jej przygody i rozterki rozdział, opatrzony jest wyjaśnieniem jej, wydawałoby się dziwnych, zachowań. Historia jest łatwa w odbiorze. Kiedy czytałem ją synowi, ten słuchał z zaciekawieniem i toczył ze mną dyskusje na temat głównej bohaterki. Z jednej strony pytał dlaczego zachowuje się tak, a nie inaczej, a z drugiej tłumaczył ją, w zależności od sytuacji.

Część II

Jest poradnikiem dla rodziców i wychowawców, gdzie podawane są przykłady i wskazówki co do zachowań. Przybliża ona czytelnikowi co może dziać się z dzieckiem przeżywającym rozstanie rodziców. Wartością tej książki jest fakt, iż nie jest skierowana jedynie do najmłodszych dzieci. Traktuje ona również o emocjach nastolatków, a nawet dorosłych.

Każdy więc jest w stanie wyciągnąć z jej treści coś dla siebie. Autorka podaje również inspiracje, które pomogą rodzicom i dzieciom nabrać sił, zadbać o siebie, poczuć się lepiej i z odwagą spojrzeć na czekające ich zmiany. Część ta jest o tyle ważna, że pozwala ustrzec się błędów, których popełnienie może być dla dziecka traumą, która odciśnie swe piętno na jego charakterze.

Książka

Pomaga nie tylko rodzinom, których rodzice się rozwodzą. Rozwód jest ostatecznym krokiem w rodzinnym kryzysem. Jednak każda rodzina przeżywa większe lub mniejsze kryzysy. W tym kryzysie nie zawsze wiemy jak się poruszać i jak rozmawiać z dzieckiem. Często milczymy, a te milczenie może okazać się dla dziecka najgorszym wyjściem. Dlatego najlepiej uzbroić się w narzędzia, które pomogą nam i dzieciom z tego kryzysu wyjść. Książka dostępna jest pod tym linkiemPrzetrwać burzę”.

Please follow and like us:
error

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
Facebook
Twitter
LinkedIn
Instagram
Google+