Jak związek niszczy człowieka? - tata po rozwodzie
Związek

Jak związek niszczy człowieka

Związek to piękna sprawa. Są motyle w brzuchu, miłe słowa, głębokie spojrzenia. Jednak po czasie to wszystko niknie, a my nawzajem się wyniszczamy. Jak temu zapobiec?

Początek

Na początku zawsze jest cudownie. Ekscytujemy się nowym partnerem, odkrywamy się nawzajem i pożądamy. Jest wiele czułości i namiętności. Nie kończą nam się tematy do rozmów. Krótko mówiąc, jest bajkowo.

Z czasem jednak mija zauroczenie i zakochanie. Mija również fascynacja, a nas dopada rzeczywistość i trudy dnia codziennego. Zaczynamy zauważać wady drugiej połówki, jej błędy i niedociągnięcia. Bywa, że wtedy pojawia się irytacja, złość, pierwsze kłótnie.

Po okresie tarcia związek się stabilizuje. Akceptujemy się nawzajem wraz z bagażem swoich zalet i wad. Kochamy się ponad wszystko, za wszystko i pomimo wszystko. Choć okres ten powinien być najlepszym okresem w związku, to bywa, że gdzieś po drodze gubimy samych siebie i nie jesteśmy już takimi ludźmi, jakimi byliśmy na początku.

Po rozwodzie

Po rozwodzie ludzie zazwyczaj się zmieniają. Jedni sobie nie radzą z rozstaniem i idą drogą uzależnień, albo po zerwaniu się z łańcucha gnają w stronę przesadnych szaleństw. Drudzy odżywają i całkowicie się zmieniają. Przykładem niech będę chociażby ja. Dlaczego po rozwodzie ludzie się zmieniają? Ano dlatego, że podczas małżeństwa się dusili, nie mogąc być do końca sobą.

Uczmy się od siebie

Co ciekawe, nie tylko osoby po rozwodzie powinny brać przykład od tych z długim stażem małżeńskim, ale i na odwrót. Choć zabawnie to brzmi, to jest to prawda. Ludzie w związkach małżeńskich powinni uczyć się od tych po rozwodzie. Wiem, że brzmi to dziwnie. No, bo jak ci wygrani mają się uczyć od przegranych? Ano zwyczajnie. Bo jeśli ktoś, kolokwialnie mówiąc „wygrywa w małżeństwo” to może „przegrywać w siebie”.

Przegrać w siebie

Co oznacza przegranie w siebie? Otóż w trakcie związku, czy małżeństwa idziemy na różnego rodzaju kompromisy. Nawet jeśli my nie idziemy na kompromis to nasza druga połówka na tym cierpi. Wtedy to ona na jakimś polu odpuszcza, widząc, że my nie odpuszczamy. Po dłuższym czasie, przyzwyczajamy się do ustępstw. Jeśli natomiast będzie ich zbyt wiele, utracimy w związku „własne ja”.

Rozwód

Rozwód to często dojście do punktu, w którym utraciliśmy „własne ja” tak bardzo, że zaczynamy się dusić. Dlatego też, po rozwodzie ludzie tak bardzo się zmieniają. Jeśli ktoś idzie w stronę uzależnień, to oznacza, że w związku dusiła się druga połówka. Ta pierwsza osoba, nie zmieniała się, powodując, że ustępowała jedynie partner. Stąd, kiedy tej drugiej osoby zabrakło, pierwsza nie radząc sobie ze stratą, ucieka się do używek.

Jak nie przegrać siebie i związku?

O tym jak nie przegrać związku opisałem w poście „Jak stworzyć zdrowy i szczęśliwy związek”. Jak natomiast nie przegrać siebie opiszę w tym tekście. Na pytanie „jak nie przegrać siebie?” jest prosta odpowiedź. Wystarczy spojrzeć na to co zyskały osoby po rozwodzie i wprowadzić zmiany w związku, które będą korzystne dla nas samych.

Kiedyś napisałem post o tym, że „Najlepszym rodzicem jest egoista”. Podobnie jest w związku. Jednak ten egoizm napisany jest nieco na wyrost. Chodzi mi o to, by nie zapominać o sobie.

Moje ciało

W trakcie małżeństwa, czy długoletniego związku zatracimy się w świadomości swojego ciała i wyglądu. Zrzucamy to na karb tendencji do tycia, nadmiaru obowiązków, braku ruchu etc. Prawda natomiast jest taka, że przyzwyczajamy się do wygody.

Po rozwodzie zauważyłem, jak bardzo się zaniedbałem. W czasie małżeństwa nie miałem z tym problemów. Wmawiałem sobie, że osoba z którą noszę obrączki mnie akceptuje i nie muszę o siebie dbać. Taka prawda. Po rozstaniu stwierdziłem, że to nie prawda. Przez całe swoje życie powinniśmy o siebie dbać i nie chodzi mi tu jedynie o wygląd, ale o całe nasze ciało, o zdrowie zarówno somatyczne, jak i psychiczne.

Nauka

Będąc w związku, nie poświęcamy sobie czasu. Koncentrujemy się na partnerze, bądź na rodzinie, często zapominając o nas samych. Uczymy się przez całe życie. Po rozwodzie nauczyłem się, że w każdym związku musimy poświęcać czas na swój rozwój. Nasze aktywności zaowocują dodatkowymi tematami do rozmowy, albo ponowną fascynacją naszą osobą przez partnera. Nie możemy odpuszczać.

Nauczmy się czegoś nowego, przeczytajmy książkę, zapiszmy się na kurs. W obecnej sytuacji mamy łatwiej. Jest mnóstwo śmiesznie tanich kursów online. Nie wychodząc z domu możemy uczyć się gotowania, nieznanego języka, składania origami. Czegokolwiek. Nie mamy prawa jazdy? Zapiszmy się na kurs, żeby nie być zależnym. O, właśnie! Zależność.

Niezależność

W czasie związku uzależniamy się od partnera. Czasem nawet w tak mocny sposób, że stajemy się toksycznym partnerem. O toksycznych ludziach i toksycznym związku już pisałem. Teraz chciałbym powiedzieć o czymś bardziej trywialnym.

Dzieląc się zadaniami i obowiązkami często przestajemy się przejmować jakąś dziedziną życia. Mąż jest od napraw, żona od porządków, mąż zajmuje się rachunkami, żona zakupami, mąż ma prawo jazdy, żona pamięta o ważnych datach. Po rozstaniu okazuje się, że któraś dziedzina życia jest dla nas całkiem obca i nie potrafimy się w niej odnaleźć. Dlatego musimy dążyć do tego, żeby być niezależnymi. Niezależność to siła, a często o tym zapominamy. Zdarzają się sytuacje, że partner zatrudnia się w firmie partnerki, albo, że partnerka nie ma samochodu i to partner ją wszędzie wozi. Kiedy przyjdzie trudny czas (śmierć, rozstanie) okazuje się, że nie radzimy sobie z podstawowymi czynnościami. Dlatego warto dążyć do niezależności już w trakcie trwania związku.

Pewność siebie

Kiedy jesteśmy zależni od partnera nasza pewność siebie, zbudowana jest na jego pozycji. Kiedy go braknie okazuje się, że jesteśmy bojaźliwi i niepewni. Wracają stare kompleksy, które nasz partner akceptował. Dlatego warto pracować nad tym kiedy jesteśmy z kimś związani. Powinniśmy wyleczyć się z kompleksów, zadbać o wysoką samoocenę, pewność siebie. Nie budujmy swojej pozycji społecznej na pozycji partnera. Tak zbudowana pozycja nigdy nie będzie przez nikogo traktowana poważnie. Raczej będzie budziła złość, irytację albo politowanie.

Marzenia

Nigdy nie porzucajmy swoich marzeń. Dbajmy o nie. Spełniajmy je. Po to są marzenia. Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia. Przypomnijcie sobie początek związku. Z pewnością jedną z cech, która fascynowała Was w partnerze, to jego pasja. Nie porzucajmy tych pasji i marzeń. To, że jesteśmy dorośli, mamy rodziny i dzieci, nie oznacza, że nie powinniśmy szukać swojej drogi. Pasja daje nam w życiu mentalną siłę. Kiedy zaś my jesteśmy silni, nasz partner będzie czuł się przy nas bezpieczny i znów będzie czuł tę fascynację z początku wspólnej przygody.

Początek

Przypomnijmy sobie początek jakiegokolwiek związku jaki przeżyliśmy w swoim życiu. Przypomnijmy sobie te głębokie spojrzenia, komplementy, miłe słowa. Jeśli Wasz związek już nie jest tak gorący to spróbujcie po powrocie do domu, albo po przeczytaniu tego posta podejść do swojego partnera, popatrzcie mu prosto w oczy i powiedzcie mu/jej jak bardzo go/ją kochacie. Skomplementujcie drugą połówkę. Powiedzcie za co tak bardzo go/ją kochacie i co w nim/niej uwielbiacie. Mówcie to sobie najczęściej jak możecie. A później obdarujcie się tak gorącym pocałunkiem, jakby miał być ostatnim w Waszym życiu.

Namiętność i seks

Na początku związku darzymy się setkami pocałunków, przytulaniem, głaskaniem, namiętnością. Trudy życia powszechnego sprawiają, że nie mamy czasu na seks i czułości. Zapominamy jednak o tym, że seks bardzo dobrze rozładowuje napięcie, które w nas narasta w ciągu całego dnia. Kochajmy się więc. Chodźmy ze sobą do łóżka. Współżycie ma szereg zalet, których nie sposób wymienić.

Po pierwsze podnosi odporność i uwalnia endorfiny[1], dzięki czemu czujemy się silniejsi psychicznie. Po drugie regularne uprawianie seksu sprawia, że w naszym organizmie wydzielają się przeciwciała (IgA). Dzięki czemu jesteśmy odporniejsi na zachorowania i infekcje.[2] Po trzecie wzmacnia serce.[3]

Najważniejszym jednak jest fakt, że częste współżycie leczy nasz związek. Nasze kłótnie, tarcia, czy spięcia tracą na sile. A my się resetujemy, niwelując powstałe w związku napięcia. Brak współżycia prowadzi do frustracji, potęgowania napięć, sporów i tarć. W niektórych przypadkach nawet do rozpadu związku. Kochajmy się więc.

Wygłupy

Na początku związku zawsze są wygłupy, żarty, małe uszczypliwości albo niewinne dokuczanie. W zdrowym związku dalej powinny występować. Nie ważne czy mamy lat dwadzieścia, czy sześćdziesiąt. Nasze życie musi być radosne. Powinniśmy się śmiać i żartować ze sobą. Tu jednak ważna uwaga. Jeśli w naszym związku zaczęło się psuć, nie zaczynajmy go naprawiać od wygłupów albo uszczypliwości, bo tylko wszystko pogorszymy. Na wygłupy możemy sobie pozwolić dopiero wtedy, kiedy wszystkie powyższe punkty będą spełnione.

Kochać siebie

Chciałbym, żeby każdy związek miał w sobie taką energię, jaką miał na początku. Dlatego kochajmy siebie i partnera. Bez miłości do własnej osoby nie będziemy mogli kochać partnera. Jeśli przestaniemy kochać „własne ja” to dla partnera będziemy jedynie ciężarem, z którym będzie musiał sobie radzić.

Przeżyłem to z każdej strony. Byłem w swoim życiu ciężarem dla partnerki i był również taki okres, kiedy to partnerka była ciężarem dla mnie. Tak całkiem szczerze, to ani jedna, ani druga sytuacja nie była do uratowania. Dlatego też warto się czasem zastanowić, czy to nie jest tak, że to partner powinien się postarać, bo my robimy zbyt wiele i wkład w związek jest nieproporcjonalny. Czasem mimo wszelkich, naszych starań warto powiedzieć sobie dość.


[1] https://lekarzebezkolejki.pl/blog/czym-sa-endorfiny-i-jak-wplywaja-na-nasz-organizm/w-529
[2] https://www.newscientist.com/article/mg16221820-800-can-regular-sex-ward-off-colds-and-flu
[3] http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0301051105000736
Please follow and like us:
error

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
Facebook
Twitter
LinkedIn
Instagram
Google+