Na cenzurowanym - tata po rozwodzie - tataporozwodzie
Przemyślenia

Na cenzurowanym

Okazało się, że blog tataporozwodzie.pl jest zbyt kontrowersyjny i już nie pierwszy raz został ocenzurowany. Kiedyś obcinano zasięgi, teraz nie dopuszczono do tego, aby ukazał się przeprowadzony ze mną wywiad.

Pośrodku

We wielu postach staram się przekazać Wam, że warto stać pośrodku obecnego, polityczno-światopoglądowego konfliktu, a przede wszystkim nie popadać w skrajności. Jak się w moim przypadku okazało brak opowiedzenia się po którejś ze stron oznacza, że jestem przeciwnikiem danej opcji. Niektórzy zbytnio biorą do siebie biblijne słowa Jezusa:

Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie

Ewangelia św. Łukasza (Łk 11,23)

Facebook

Ale do rzeczy. Jako pierwszy ocenzurował mnie Facebook. Konsorcjum Marka Zuckerberga uniemożliwiło mi reklamowanie się w ich mediach, między innymi, za post „Polak Mały

Wtedy zarzucono mi propagowanie faszyzmu i nacjonalizmu, co kłóciło się z polityką firmy, a przede wszystkim szerzyło język nienawiści, na który Facebook nie może sobie pozwolić (sic!).

Autor: A. Grendys Źródło: Chip.pl

Tyle tylko, że w poście tym nie ma mowy nienawiści. Wręcz przeciwnie, swoim tekstem starałem się zjednoczyć osoby stojące po jednej i drugiej stronie (wtedy jeszcze rozpoczynającego się) konfliktu. Pisałem o tym, że kiedyś wstydem było wywieszanie flagi, ale czasy się zmieniły (choć flag z roku na rok jest coraz mniej) i teraz warto być patriotą, szczególnie w momencie, kiedy komuś się w Polsce nie podoba. Dlaczego? Ano dlatego, żeby ją zmienić na lepsze. Żeby w Polsce dobrze się żyło.

Starałem się również pokazać transgraniczne sukcesy naszych rodaków. Bez względu na czyjeś przekonania, barwy polityczne, orientację itd. W tekście nie było mowy o nacjonalizmie – wręcz przeciwnie, napisałem, że prawdziwy patriota dba o przyjezdnych, aby było im dobrze. Nie było również mowy o faszyzmie, mówiłem, że patriotyzm jest apolityczną wartością.

Zły

Mimo to, owe medium społecznościowe uznało, że tekst jest zbyt propagandowy, a witryna tataporozwodzie.pl niebezpieczna dla utrzymania wolności słowa (sic!). Poza tym zarzucono mi, że post o tym, że schudłem jest agresywnym aktem body shamingu i naraża osoby z nadwagą na negatywne skutki emocjonalne, obniżenie samooceny, niepokój i depresję. Krótko mówiąc stałem się zły w oczach skręconego w lewo Facebooka.

Prawak

W ten sposób przylgnęła do mnie łatka „prawaka”. Tym bardziej, że wystąpiłem w TVP. Mimo, że nigdy nie opowiadałem się za żadną ze stron. Wręcz przeciwnie. W postach okołopolitycznych, takich jak „wojna totalna” czy „ideologiczna wojna” wyrażałem sprzeciw przed wpadaniem w którykolwiek worek z metką prawaka czy lewaka.

Do tego stopnia, że wyrażałem wręcz niesmak do przyklejania sobie łatek. Świat bowiem jest w wielu odcieniach szarości, a postępująca polaryzacja prowadzi do postrzegania siebie nawzajem jako zło totalne, o czym zresztą wspominałem w poście o sytuacji światopoglądowo-politycznej w Polsce. Dlaczego mówię o polaryzacji?

Lewak

Mówię o tym dlatego, że znów zostałem ocenzurowany. Tym razem po drugiej ze stron. Jednak od początku.

W środku wakacji udzieliłem wywiadu dla medialnej części mojego przedsiębiorstwa. Tu należy zaznaczyć, że jest to przedsiębiorstwo państwowe pod nadzorem ministra. Wywiad ten miał się ukazać na wewnętrznej, pracowniczej witrynie. Wywiad był całkowicie apolityczny, traktował bowiem głównie o tym co dał mi blog, jak zostałem blogerem etc. Ot, kilka luźnych pytań, żeby pokazać, że w przedsiębiorstwie są pracownicy, którzy mają jakąś pasję i ciekawe zainteresowania. Niestety, otrzymałem informację, że wywiad się nie ukaże gdyż cytuję „temat jest zbyt aktualny”.

Nie martwcie się, ja też nie rozumiałem. Okazało się, że temat rozwodów jest zbyt aktualny przez co medium te nie może zamieścić mojej rozmowy. Wiem, że wypowiadam się raczej dobrze o rozwodzie. Tyle, że o swoim. Staram się tym blogiem odczarować ten „straszny, zły i niedobry” rozwód. Czasem, dla dobra dziecka jest on konieczny.

Kilka słów o ministrze

Dziwna jednak jest ta sprawa. Otóż wywiad miał się ukazać kilkanaście dni temu, co zbiegło się z ostatnim postem o „Squid Game„. Niby nic takiego, tyle że w poście tym wprost wypowiedziałem negatywne zdanie o ministrze dr hab. Czarnku, który jest posłem Prawa i Sprawiedliwości i o Ministerstwie Edukacji Narodowej sprzed 4-5 lat, które również było pod rządami tej partii.

Moim zdaniem to wystarczyło. Przedsiębiorstwo, które podlega ministrowi partii rządzącej nie może sobie pozwolić na jakiekolwiek słowo uwagi względem niej. Co z resztą widać po wodzowskim stylu rządzenia partią, o którym również pisałem. Jakiekolwiek negatywne słowa oznaczają koniec gry.

Zbyt prawy na lewaka

W ten sposób stałem się zbyt lewacki, by pisały o mnie media związane choćby lekko z obecną władzą i zbyt prawacki na to aby reklamować się w mediach skręcających w lewo.

W tym miejscu chciałbym powrócić do pierwszego cytatu, który tak bardzo przywarł do każdej ze stron i znów nawiązać do biblijnych słów. Otóż pragnę przypomnieć, iż ta sama ewangelia mówi:

[…] kto nie jest przeciwko wam, ten jest z wami

Ewangelia św. Łukasza (Łk 9,50)

Hipokryzja

Wiecie, z czym kojarzy mi się sytuacja, w której się znalazłem? Z ostatnimi wydarzeniami związanymi z projektem ustawy StopLGBT, którego jednym z postulatów jest delegalizacja Parad Równości i wyrokiem sądu w sprawie Marszu Niepodległości.

W momencie, kiedy przedstawiano ustawę StopLGBT, prezydent Warszawy medialnie ogłaszał wyrok sądu delegalizujący przejście Marszu Niepodległości.

W sytuacji tej (niektóre) środowiska sympatyzujące z Marszem Niepodległości były za delegalizacją Parad Równości, jednocześnie wyrażając oburzenie związane z delegalizacją marszu.

Źródło: Donald.pl

Zaś środowiska (również nie wszystkie) sympatyzujące z LGBT+ wyrażały oburzenie związane z projektem Kai Godek, jednocześnie ciesząc się z wyroku sądu, który zdelegalizował marsz.

Źródło: Styl.fm

Przecież to jest hipokryzja! Zarówno z jednej, jak i drugiej strony. Albo się nawzajem szanujemy, albo delegalizujemy wszystko. Nie może być tak, że

Moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza.

Polityk, „Dzień Świra”

Prawej stronie sporu przypomnę więc, że art. 2358 Katechizmu Kościoła Katolickiego mówi, iż osoby homoseksualne należy traktować z szacunkiem, współczuciem i delikatnością.[1] Stronie lewej natomiast przypomnę, iż najbliższe Wam jest hasło „Każdy inny, wszyscy równi”[2]

Opamiętajmy się

Nie szufladkujmy się nawzajem. Przyklejanie łatek nie daje niczego oprócz wzajemnej niechęci i nienawiści. Ta polaryzacja, która urosła do granic możliwości może skończyć się naprawdę źle i, jak już napisałem, zaczęła zbierać krwawe żniwo. Nikt przecież nie chce kolejnego prawicowego Breivika, albo lewicowego Hitlera. Każda skrajność prowadzi do zbrodni, dlatego pojednanie i wyciągnięcie do siebie ręki jest dużo lepszym rozwiązaniem.

Różnimy się

Każdy z nas jest inny, różnimy się, mamy inne poglądy i inne zdanie na różne tematy. Jednak właśnie to w nas jest piękne. Dzięki tym różnicom możemy tworzyć niejednorodny świat. Najważniejsze jest, aby potrafić w tym wszystkim się dogadać, a nie budować mury, oddzielać się i wzajemnie wykluczać. Gdybyśmy wszyscy się zgadzali nie rozwiązalibyśmy żadnych problemów, bo nikt nie wpadłby na niemożliwe rozwiązanie. Dlatego też ta różnorodność jest tak dobra.

Podajmy sobie ręce

Podajmy sobie ręce. Pomimo różnic, pomimo innych poglądów, pomimo tego, że tak często się nie zgadzamy. Nie musimy się zgadzać, żeby nawzajem się szanować i zwyczajnie lubić.


[1] http://www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkIII-2-2.htm 
[2] https://mobile.twitter.com/__Lewica/status/1273915482983337985/photo/1
Please follow and like us:
error

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
Facebook
Twitter
LinkedIn
Instagram
Google+