Najważniejsze w wychowaniu dziecka - tata po rozwodzie tataporozwodzie
Porady

Najważniejsze w wychowaniu dziecka

Wychowując dziecko należy dbać o jego zdrowie, prawidłowy rozwój, wychowanie fizyczne, zbilansowaną dietę, to fakt. Aczkolwiek jest jedno pole nad którym należy najbardziej się postarać, gdyż zaniedbując je stracimy jakąkolwiek linię porozumienia z dzieckiem. Co to takiego?

Szczerość

Szczerość na poziomie dziecko – rodzic i rodzic – dziecko jest najważniejszym aspektem wychowawczym. Nie ma (według mnie oczywiście) nic ważniejszego i to nad tym najbardziej należy się skupić będąc rodzicem. Dlaczego?

Ano dlatego, że bez szczerości całkowicie zniweczymy cały proces wychowawczy i socjalizacyjny dziecka. Kiedy „wychowamy” kłamcę nie będziemy wiedzieć o jego jakichkolwiek problemach, gdyż będą skrupulatnie przed nami ukrywane. Jeśli problemy będą ukrywane, my jako rodzice, nie będziemy mogli ich rozwiązać, a cały ich ciężar spocznie na dziecku. Jeśli dziecko nie otrzyma pomocy może się to źle skończyć.

Samobójstwa

Nie wiem, czy wiecie, ale Polska jest na czele krajów z największą liczbą samobójstw wśród nastolatków. Samobójstwo jest wśród młodzieży częstszą przyczyną zgonów, aniżeli choroby nowotworowe, wady wrodzone, choroby układu krążenia etc. Jest to druga najczęstsza przyczyna zgonów zaraz po wypadkach komunikacyjnych.1 W 2018 roku życie odebrało sobie pięcioro dzieci do 12-ego roku życia, rok później czworo.2 Odnotowano wtedy aż 2000 prób samobójczych wśród młodzieży.3 Czy uważacie, że jeśli młodzi ludzie mieliby zdrowe relacje rodzinne liczba ta byłaby niższa? Ja uważam, że tak.

Zdrowa rodzina 

Zdrowa rodzina (nie pozornie zdrowa, ale prawdziwie zdrowa) jest receptą na większość, o ile nie wszystkie problemy dzieci i młodzieży. Jeśli młody człowiek ma oparcie w rodzicach zbudowane na szczerych fundamentach, to niemal ze wszystkich życiowych tarapatów zawsze znajdzie wyjście. Dzieje się tak dlatego, że nawet jeśli on nie widzi rozwiązania, to zawsze może zwrócić się do rodziców, którzy mu pomogą, bazując na swojej życiowej wiedzy i doświadczeniu. Tylko jak zbudować relację opartą na szczerości?

Wiara

Powinniśmy wierzyć, że dziecko ma dobre intencje. Jeśli źle się zachowuje (jest opryskliwe, dokuczliwe, płacze, albo coś niszczy) to najprawdopodobniej jest to znak, że przeżywa emocje, z którymi nie potrafi sobie poradzić. To co widać na zewnątrz, czyli jego zachowanie, jest jedyną znaną mu formą ekspresji. Dziecko nie jest wyposażone w paletę łatwo nazywalnych uczuć, więc wyraża je w inny sposób. Zastanówmy się nad sobą. Ile razy jest tak, że czujemy coś, czego nie potrafimy nazwać? Jeśli nam się to zdarza, to dziecku tym bardziej. Dlatego powinniśmy wierzyć w to, że dziecko ma dobre intencje i jeśli robi coś, co na ogół uważane jest za złe zachowanie, to zamiast od razu je karcić warto najpierw porozmawiać o tym co czuje. Najprawdopodobniej coś je trapi.

Komunikacja

Powinniśmy jak najwięcej rozmawiać z dzieckiem. Nie rozmawiać tylko o nim i nie tylko wypytywać jak się czuje, co było w szkole, jak się bawił z kolegami, ale i o tym jak my się czujemy. Pisałem o tym w poście „porozumienie bez przemocy” gdzie wspominałem, jak wyrażać swoje emocje i jak je nazywać. Im więcej dziecko wie o emocjach, tym łatwiej będzie mu je nazywać. 

Poza tym powinniśmy opowiadać dziecku o swoim dniu. Dlaczego dzieci i młodzież na pytanie „co było w szkole?” odpowiadają „Nic.”? Ano dlatego, że od nas też nie słyszą co my robiliśmy podczas rozłąki. Opowiedzmy o swoim dniu. Powiedzmy co nas spotkało. Dzieci są jak gąbka i naśladują swoich rodziców. Jeśli my zwierzymy się z naszego dnia to i one zwierzą się ze swojego. To takie proste.

Nie musimy mówić o samych superlatywach. Możemy porozmawiać o złych rzeczach, które nas spotkały, możemy opowiedzieć o naszych problemach i o tym jak te problemy przezwyciężyliśmy, bądź też nie przezwyciężyliśmy. Najważniejsze jest to by rozmawiać. Oczywiście należy tu dostosować język i rangę problemów do poziomu rozumowania naszego dziecka.

Słuchajmy

Jeśli dziecko do nas mówi, to je słuchajmy. Nie może być nigdy tak, że jednym uchem nam wleci, a drugim wyleci. Powinniśmy czynnie uczestniczyć w dyskusji. Powinniśmy rozmawiać i polemizować. Nauka polemiki dla dziecka jest niezwykle ważna. Jako rodzice powinniśmy uczyć je poprawnej argumentacji swojego stanowiska. Często rozmawiając z dziećmi poddaję ich słowa pod wątpliwość, ale jedynie po to, by nauczyły się bronić swojego zdania. Uczy je to asertywności, wysokiej samooceny i wiary we własne słowa. Jeśli dziecko już w młodych latach nauczy się konstruktywnie bronić swoich wartości, to w dorosłym życiu, kolokwialnie mówiąc, nikt im nie podskoczy. Co to znaczy? Nic innego jak fakt, że będą odporne na wykorzystywanie, podkopywanie ich przekonań, zbijanie z tropu etc.

Słuchanie, dyskutowanie i polemika uczą asertywności i wysokiej samooceny.

Empatia

To niezwykle ważne, aby empatycznie podchodzić do tego co nam mówi dziecko. Wiem, że być może kłóci się Wam to teraz z opisaną powyżej polemiką, ale co innego nauka obrony własnego zdania, a co innego wczucie się w emocje dziecka. Bo kiedy dziecko płacze, albo jest nerwowe, to nie jest to moment na polemikę. Uczyć tego można na neutralnym gruncie.

Empatią powinniśmy się kierować w tym względzie, że kiedy rozmawiamy z dzieckiem, powinniśmy być świadomi jego narzędzi opisu rzeczywistości, jego zasobu słów i znajomości emocji. Czasem, jak już wyżej napisałem, dziecko przeżywa emocje, których nie potrafi nazwać i nasza w tym rola, aby pomóc mu je zrozumieć, nazwać, przyswoić albo zmienić. Dlatego zawsze rozmawiając z naszą pociechą musimy wczuć się w jego skórę. Dla dziecka końcem świata może być to, że w przedszkolu Marysia nie chce z nim rozmawiać i musimy to zrozumieć. Podnieść je na duchu i spróbować pomóc mu przezwyciężyć negatywne emocje. Dla nastolatki najgorszym wydarzeniem może być fakt, że Karol zbanował ją na TikToku. To też musimy przyjąć, zrozumieć i spróbować znaleźć wyjście z zaistniałej sytuacji.

Konsekwencja

Musimy być konsekwentni w swoim działaniu. Nie możemy pokazywać dziecku, że jesteśmy jak flaga na wietrze. Jeśli umówiliśmy się z dzieckiem na coś to dotrzymajmy słowa. Jeśli daliśmy mu karę (choć jak wiecie, jestem od tego daleki) to nie przerywajmy kary, dlatego, że chwilowo poprawiło się jego zachowanie. Jak wychować bez kary? Otóż dajmy dziecku poczuć czym jest zasada przyczynowo skutkowa. Jeśli przykładowo poprosiliśmy je o umycie naczyń, a tego nie zrobiło, to obiad podajmy mu na brudnym talerzu. Tak samo jest u nas, w dorosłym życiu. Jeśli nie zadbamy o coś, to musimy ponieść tego konsekwencje.

Słowność

Choćby nie wiem co się działo, zawsze dotrzymujmy słowa i wymagajmy tego samego od dzieci. Słowność to fundament wychowania. Nie możemy jednak wymagać słowności od naszych pociech, jeśli sami rzucamy słowa na wiatr. Obiecaliśmy coś dziecku? To choćby za oknem walił grad, albo waliło błyskawicami, dotrzymajmy danego słowa. Dzięki temu dziecko będzie wiedziało, po pierwsze, że jest dla nas ważne, po drugie, że jesteśmy słowni, a po trzecie, że jesteśmy szczerzy i go nie okłamujemy. Słowność to szczerość, dlatego wymagajmy jej od dzieci. Jeśli dziecko coś obiecało, to powinno wykonać swoją obietnicę, tak samo jak my ją wykonujemy. 

Dobro wspólne

Jako rodzice musimy wspólnie z naszymi maluchami wypracować to co jest dobrem wspólnym dla rodziny i do czego chcemy dążyć. To zbiór tradycji, emocji, zabaw, wspólnych chwil etc. Dziecko powinno czuć w rodzinie oparcie, siłę i schronienie. Do tego wszystkiego jest potrzebna szczypta wzajemnej miłości.

Nasze kłamstwa

Jeśli dziecko widzi jak my, rodzice kłamiemy to będzie to powtarzać. Dlatego musimy być prawdomówni. Nie pokazujmy przy dzieciach, że okłamujemy swoich rodziców, a ich dziadków. Nie obgadujmy znajomych za ich plecami, by przy nich zachowywać się jak gdyby nigdy nic. Zwróćmy uwagę, czy dziecko nie widzi tego, że my jesteśmy notorycznymi kłamcami. Jeśli będzie ono otrzymywać sprzeczne komunikaty, to samo będzie miało mętlik. W konsekwencji samo będzie nieszczere. Obgadując za plecami i okłamując dajemy ciche przyzwolenie na identyczne zachowanie.

Jak powiesz prawdę mama nie będzie zła

To najważniejszy akapit. Ostatnio widziałem mema, z najpopularniejszymi kłamstwami, gdzie jednym z nich było „Jak powiesz prawdę mama nie będzie zła”. Osobiście zawsze mówię dzieciom, że jeśli powiedzą prawdę, to nie będę zły, ale później, przeciwnie do opisanego mema, naprawdę nie jestem zły. Choćby nie wiadomo jak zła była ta prawda, to trzymam nerwy na wodzy i problem staram się rozwiązać w inny sposób. Dzięki temu maluchy wiedzą, że mogą do mnie przyjść z najgorszym swoim problemem, a ja dowiadując się o nim nie wybuchnę złością. 

„Jak powiesz prawdę nie będę zły” – to musi być zawsze prawda

Takie zachowanie również Wam polecam. Jeśli dziecko od małego będzie prawdomówne to łatwiej w późniejszym czasie będzie zadbać o tą prawdomówność. Jeśli zaś od małego nauczy się, że lepiej okłamać, bo wtedy jest szansa, że rodzice się nie dowiedzą, to kłamać będzie coraz częściej. A wtedy wielkie problemy, będą z pewnością przemilczane.

Szczerość

O szczerość musimy dbać w zarodku. Od małego powinniśmy pokazywać, że nie ma w życiu nic ważniejszego. Szczerość to fundament zaufania. Jeśli ten fundament zostanie zburzony, to później w nic nie będziemy wierzyli. Zaś nasz potomek będzie miał więcej powodów, by kłamać, bo tak jest zwyczajnie prościej. Chcemy zdrowej, trwałej i silnej relacji z naszymi dziećmi? Postawmy na szczerość. 


1https://sledztwopisma.pl/sledztwo-w-liczbach/samobojstwa-nastolatkow-dlaczego-oficjalne-statystyki-pokazuja-tylko-czesc-prawdy/
2https://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/1457138,samobojstwa-dzieci-i-seniorzy.html
3https://www.pch24.pl/tragiczne-dane--w-roku-2018-odnotowano-prawie-2000-prob-samobojczych-wsrod-mlodziezy,66762,i.html
Please follow and like us:
error

Jeden Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
Facebook
Twitter
LinkedIn
Instagram
Google+