pasja - tata po rozwodzie
Rozwój osobisty

Pasja

Jak ważne w życiu są pasje i hobby? Czy pasje są ważne w wychowaniu dziecka? I czy w ogóle warto mieć pasje będąc dorosłym człowiekiem?

Czym jest pasja?

Czy pasją musi być uprawianie ekstremalnych sportów, kolekcjonowanie dzieł sztuki albo tworzenie muzyki? Owszem, może, ale nie jest to konieczne. Przez pasję rozumiem wszystko to, co wykonujemy z miłością, ekscytacją i pełnym zaangażowaniem. Pasja jest według mnie ważna w ciągu całego życia człowieka, nie jak na przykład w moim przypadku tylko po rozwodzie. Jest ważna przed rozwodem, kiedy mamy dzieci, jesteśmy w związku albo sami. Jednym słowem: zawsze. Mało tego jest ona potrzebna nam personalnie i ludziom z naszego otoczenia. Tak, dokładnie – nasza pasja jest potrzebna naszym znajomym. Tylko dlaczego?

Dwa typy ludzi

Spójrzcie, mamy dwa typy ludzi (wiem, zabawnie to brzmi, zawsze przecież można podzielić ludzi na dwa typy):

Jeden typ to ludzie, którzy „żyją, bo żyją”. Co mam na myśli? To ludzie, którym życie przelatuje przez palce, którzy nad nim nie panują, żyją z dnia na dzień, od tak po prostu. Wiecie co mam na myśli? Pracować, pić, jeść, spać, odpoczywać, od czasu do czasu poimprezować i nic ponad to. 

Drugi typ to ludzie, którzy czymś (czymkolwiek) się fascynują, w czymś się rozwijają, zajmują się tym co lubią albo kochają. To może być cokolwiek – od szycia firan do lotów w kosmos. Cokolwiek, byleby sprawiało radość.

Dlaczego pasja jest ważna?

Pasja jest ważna z kilku powodów. Pierwszy to ten, o którym mówiłem w poprzednim poście – eliminuje zazdrość. Mamy w swoim życiu jakiegoś konika, w którym się realizujemy. Mamy coś nad czym możemy pracować, coś w czym możemy stawać się lepsi, coś w czym możemy się rozwijać. Rozwój zaś jest ważny do osiągnięcia sukcesu. Jaki sukces osiągniemy przy leżeniu przed telewizorem, który już dawno powinniśmy wyrzucić? Największy to wpisanie do Księgi Rekordów Guinnessa, w kategorii „najbardziej niewykorzystany potencjał życiowy”, aczkolwiek to marny sukces.

Po drugie pasja pcha nas do przodu. Jak to się dzieje? Otóż pasja aktywizuje nas bez udziału zewnętrznych przymusów w postaci presji otoczenia, nagród i kar. Dzięki temu jesteśmy wewnętrznie zmotywowani, poszukujemy nowych wyzwań, stajemy się doskonalsi w jakiejś dziedzinie.

Trzecim elementem, który jest moim zdaniem najważniejszy jest fakt, że dzięki pasji stajemy się lepszymi ludźmi. Jak to?

Pasja sprawia, że jesteśmy lepszymi ludźmi

Dzięki skoncentrowaniu się na robieniu tego co sprawia nam przyjemność i zarazem nas rozwija otwiera się nasz umysł. Poszukujemy nowych rozwiązań, nowych możliwości i udoskonalamy umiejętności. Dzięki temu otwieramy się na wiele pobocznych tematów, a to sprawia, że pogłębiamy naszą wiedzę. 

Poszukujemy dodatkowo kontaktów i innych ludzi podzielających nasze zainteresowania, dzięki czemu poszerzamy grono znajomych, a być może i przyjaciół. Szersze kontakty sprawiają, że mamy większe możliwości życiowe, nie tylko skupione wokół naszego hobby. Dzięki kontaktom stajemy się bardziej komunikatywni i otwarci na świat.

Dodatkowo stajemy się coraz większymi optymistami – każdy bowiem sukces, nawet ten najmniejszy, rodzi w nas radość, a w dłuższej perspektywie i szczęście. Za tym idzie również odporność na porażki, gdyż te nie są już traktowane przez nas jak ciosy zadawane przez los, a jako wskazówki nad czym powinniśmy jeszcze popracować.

Mało tego, w oczach innych stajemy się dużo bardziej atrakcyjni. Człowiek, który emocjonuje się danym tematem jest atrakcyjniejszy w oczach potencjalnych partnerów, partnerek, czy nawet zwykłych, obcych ludzi. Wszyscy darzą większą sympatią osoby, które są proaktywne, gdyż w ich oczach są tymi, którzy panują nad swoim życiem i trzymają stery swojego losu

No i najważniejsze – stajemy się lepszym rodzicem. Często powtarzam, że dzieci są jak gąbka i chłoną zachowania od swoich rodziców. Jeśli chcemy, by nasze potomstwo wyrosło na życiowe ofermy, to sami się tak zachowujmy, jeśli natomiast mamy na celu wychowanie człowieka, który będzie twardo stąpał po ziemi, wiedział czego chce i brnął do celu, to musimy mu to pokazać. Kiedy dziecko widzi rodzica, który realizuje się w czymś, czymkolwiek, ale robi to z wielkim zaangażowaniem, ono podobnie będzie zachowywało się w życiu. Będzie poświęcało się swoim celom, dopinało swego i rozpychało się łokciami w trudnym świecie.

Po rozwodzie

Rozwód, o czym mało kto mówi, daje dużą dawkę wolnego czasu, w porównaniu do okresu, kiedy było się w związku. Czas ten można spożytkować w różnoraki sposób. Można, z jednej strony próbować o wszystkim zapomnieć uciekając w hedonizm i oddając się przyjemnościom. Z drugiej jednak, co sam zrobiłem, można nad sobą pracować i znaleźć w swoim życiu jakiś sens i cel. Pierwszym co wykonałem było zadbanie o siebie. Ruch i ćwiczenia fizyczne sprawiły, że nie tylko zrzuciłem w pierwszy miesiąc 20 kilogramów, ale przede wszystkim uzbroiłem się w potężną dawkę motywacji i chęci.

Przedtem byłem człowiekiem, któremu nic się nie chciało. Nie miałem ochoty wziąć się za siebie, gdyż nie widziałem w sobie choćby odrobiny energii do wykonania jakiejkolwiek aktywności. Po pewnym czasie udało mi się. Nagle stałem się aktywnym człowiekiem, który ma poczucie, że może wszystko. 

Teraz, nie ma możliwości, by coś mnie zdemotywowało. Mam głowę pełną pomysłów, które z chęcią realizuję. Szczerze? Nic nie może mnie zatrzymać.

Wystarczyło, że pomimo wszelkiej niechęci, zmotywowałem się, by zacząć robić coś z pasją i ani się nie obejrzałem, a jestem w stanie dokonać wszystkiego co sobie postanowię. 

Dobrostan

W ostatnim poście pisałem by żyć swoim życiem i rozwijać swoje pasje. Kiedy je rozwijamy nie czujemy zazdrości wobec innych oraz czujemy dobrostan. Tak, dokładnie. Zaczynamy być w posiadaniu tego czego potrzebujemy. Dokładnie tak, jak mam ja. Jeśli nawet nie mam tego co potrzebuję, to wiem co zrobić i jak to zrobić, by być w jego posiadaniu. Mało tego, mamy wciąż dobre samopoczucie, czujemy satysfakcję z życia. Dodatkowo, porażki przechodzimy łagodnie i lepiej je znosimy.

Sens życia

Nie mając pasji, zainteresowań i czegoś czym byśmy się zajmowali popadamy w coraz większy nihilizm. Pasja bowiem nadaje życiu sens. Niezależnie od tego jaka by nie była. Choćby to miało być robienie kanapek, to mamy cel – wstać rano i zrobić kanapki. Dziś proste, z serem gouda, a za pół roku z wyszukanymi składnikami. Ale kto wie, być może za kilka lat wystąpimy w Ogólnoświatowym Konkursie Robienia Kanapek na Orange Beach w Alabamie USA.[1] Cokolwiek robimy z pasją może okazać się naszym sensem życia, rozumiecie? Dzięki pasji wyrzucamy z siebie negatywne myślenie. Depczemy je i wyrzucamy do kosza. 

Beznadziejna praca

Ile z nas jest zadowolonych ze swojej pracy na etacie? Mało? No cóż. A co, jeśli się okaże, że Wasza pasja przerodzi się w sposób na życie? Pamiętacie, jak w tym poście pisałem o mojej świętej pamięci mamie, która powtarzała mi, że z grania na komputerze się nie wyżyje? Okazało się, że była w głębokim błędzie. Otóż nastały czasy, w których możemy zarabiać na wszystkim.

Okazało się, że mamy świat ogromnych możliwości, w których każda pasja, nawet zapuszczenie brody z pszczół,[2] może okazać się sposobem na życie. Rozwijanie jakiejkolwiek pasji, sprawi, że przestaniemy narzekać na pracę na etacie, jeśli jest ona zła. Dlaczego? Ano niekoniecznie dlatego, że przestaniemy do niej chodzić, gdyż być może nigdy nie będzie tak, że zacznie nam ona przynosić dochód, ale z pewnością da nam radość z życia. Pamiętacie, jak przedwczoraj powiedziałem, że skupiając się na swoich zaletach przestajemy widzieć wady? Tak samo jest z życiem. Skupiając się na tym co sprawia nam radość przestajemy dostrzegać wszelkie przeciwności.

Brak pasji = złe życie

Jestem osobą, która musi być stymulowana poznawczo i emocjonalnie. Brzmi nieco pejoratywnie, prawda? Ale wiecie co? Każdy z nas taki jest – zarówno ja, jak i Wy, czytający to. Potrzeba stymulacji jest jedną z wrodzonych potrzeb ludzkich. Gdyby tak nie było, bylibyśmy stworzeniami wiecznie medytującymi, a nimi nie jesteśmy. Umiejętność medytacji jest niezwykle trudna. Jeśli mi nie wierzycie spróbujcie zamknąć oczy i o niczym nie myśleć. O niczym. Widzicie? To jest awykonalne. Okej, ale jak to jest z tą stymulacją? Otóż jako ludzie potrzebujemy stymulacji. Co robimy w czasie wolnym, jak nie stymulujemy się? Jedni, niestety, włączą telewizor i będą zaglądać na audycje, drudzy włączą muzykę, inni otworzą piwo… Właśnie. O tym piwie chciałem powiedzieć. Brak pasji sprawia, że jesteśmy podatni na uzależnienia. Może on sprawić, że sięgniemy po używki, albo zaczniemy uprawiać hazard lub też zażywać substancje psychoaktywne. 

Brak pasji to podatność na uzależnienia.

Samobójstwo

Brak czegoś co nas w życiu kręci spowoduje, że przestaniemy odczuwać radość z życia. Czymże jest chociażby wypalenie zawodowe, jak nie brakiem odczuwania satysfakcji z wykonywanej pracy? Brak pasji może prowadzić do depresji, apatii, lenistwa, braku chęci, autodestrukcyjnych zachowań, odosobnienia społecznego, a w konsekwencji nawet do samobójstwa. Nie wierzycie? Otóż jednym z czynników wpływających na wytworzenie się w człowieku syndromu presuicydalnego jest zawężenie świata wartości, czyli właśnie deficyt pasji i zainteresowań.[3]

Co w takim razie robić?

Musimy odnaleźć w swoim życiu pasję. Musimy znaleźć swojego konika, w którym będziemy się realizować. Pasja nie jest czymś z czym się rodzimy, nie jest wrodzona, jak zawiść. Trzeba ją w swoim życiu odnaleźć i rozpalić. Nie jest to do końca tak proste jak się wydaje. Najlepiej zacząć od przeanalizowania swojej przeszłości i przypomnieniu sobie co sprawiało nam radość. Kiedy znajdziemy takie małe ziarenko, musimy je podlać i pielęgnować. Być może okaże się, że to właśnie jest TO coś, co chcemy robić w życiu. Jeśli, mimo tego, nie uda Wam się tak znaleźć swojej pasji, to zapraszam do czytania kolejnych moich postów. Wkrótce napiszę tekst na temat odnalezienia swojej drogi w życiu.


[1] https://worldfoodchampionships.com/competitions/2017/world-sandwich-championship
[2] https://thebushybeard.com/blog/bee-bearding
[3] https://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/psychiatria/syndrom-presuicydalny-jak-rozpoznac-symptomy-samobojczei-pomoc-osobie-aa-yYZh-UX3y-2iqg.html
Please follow and like us:
error

Jeden Komentarz

  • Rafał

    Kolejny świetny tekst. Czekam na wpis o odnalezieniu drogi w życiu. Może być ciekawie, zwłaszcza, że piszesz bazując na własnym przykładzie i doświadczeniach. Bardzo często obserwuje się ludzi, którzy żyją z dnia na dzień. Ja obecnie staram się wyjść z takiego okresu i jest to trudne. Przełamać tą rutynę, nudę, pochłonięcie przez telefon czy telewizor. Ale warto. Nawet mały kroczek daje mega dużo satysfakcji. U mnie zadziałał spontan, po położeniu córki spać, jak już wszystkie domowe obowiązki są wykonane robię szybką burzę mózgu i bum, coś zawsze wpada do głowy. Tak narodziły się pomysły, część z nich później umarła, kilka zostało. Dlaczego spontan podziałał? Wydaje mi się, że stanowił przeciwieństwo tego jak żyję normalnie, dlatego pozwolił wrzucić „na tapetę” nowe pomysły.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
Facebook
Twitter
LinkedIn
Instagram
Google+