Porady

Rozbita rodzina lepsza od tradycyjnej?

Rodzina jest siłą i mocą. Ma ona zapewnić idealne warunki do rozwoju dziecka. Ma być kojarzona z ciepłem, bezpieczeństwem, otwartą szczerością i uczuciami. Niestety prawda jest taka, że dwoje ludzi, którzy w teorii powinni temu sprostać nie zawsze do tego się nadają. Efektem może być rozpad rodziny, bądź niekończące się pasmo kłótni. Cierpi na tym nie tylko dziecko, ale i dorośli. Źle dobrana rodzina może prowadzić do depresji każdego z jej członków.

Rozbita rodzina

Powstała niezliczona ilość artykułów i opinii na temat tragicznego wpływu niepełnej rodziny na psychikę dziecka. Rozwód powoduje u dziecka stres, napięcia emocjonalne, prowadzi do depresji, złego rozwoju, odosobnienia, zamknięcia w sobie i wszystkiego co najgorsze. Potomek z rozbitej rodziny utraci poczucie bezpieczeństwa, nie będzie w stanie odnaleźć swojego miejsca, będzie skłonny odreagować swój ból w najgorsze możliwe sposoby, nabierze sceptycyzmu w kwestii przyjaźni, zaufania, lojalności, czy miłości. Często dziecko będzie brało odpowiedzialność za rozwód na siebie, zaś rodzic, z którym dziecko mieszka będzie miał zaniżoną zdolność wychowawczą. Obarczy je swoimi problemami, trudnościami i słabościami. Mógłbym o tym pisać godzinami, jednak jest to tylko teoria.

Pełna rodzina

Pełna, tradycyjna rodzina również może powodować wszystko co złe, zupełnie jak rozbita. O tym też mógłbym pisać godzinami. Jeśli w domu rodzice się kłócą, przenosząc irytację i rozgoryczenie na dziecko, to również przeżywa ono stres i napięcia emocjonalne. Przez konflikty rodzicielskie, dorośli nie są w stanie podejść do kwestii wychowania w prawidłowy sposób. Nagromadzone nerwy, często są upuszczane w momencie, kiedy potomek coś przeskrobie. Wtedy kara, ton głosu, gestykulacja są całkowicie nieadekwatne do popełnionego przez malucha czynu. „Idealne” rodziny mają własne brudy, które znamiennie wpływają na dziecko. Kiedy widzi ono karczemne awantury i krzyk może nabrać sceptycyzmu w kwestii przyjaźni, zaufania, lojalności, czy miłości, analogicznie jak w przypadku życia w rodzinie rozbitej. Rodzice, którzy w teorii powinni być siłą, mocą i wiedzą dla dziecka są gorsi od rodziców po rozwodzie

Wszystko zależy od ludzi

Nie każdy człowiek nadaje się na rodzica. Nie każdy nadaje się na małżonka. Nie wszyscy mają talent w sprawowaniu opieki i wychowaniu. Ludzie popełniają błędy, a często wypierając się tychże błędów, wyrządzają jeszcze większą krzywdę bliskim. Można być dobrym małżonkiem, będąc złym rodzicem i na odwrót.

Rozbita rodzina jest lepsza od tradycyjnej?

To zależy. Jeśli dwoje ludzi nie jest stworzonych do bycia razem, jednak są fantastycznymi rodzicami, dziecko będzie się miało o wiele lepiej, niż w pozornie szczęśliwej, pełnej rodzinie, gdzie cały gniew i spięcia między dorosłymi są skierowane w dziecko. Rodzina patchworkowa ma swoje plusy. Otóż osobiście jestem dumny z tego, że partner mojej byłej żony traktuje Marcela sprawiedliwie, pomaga mu, bawi się z nim i wychowuje. Dla dziecka, fakt, iż kocha je więcej ludzi jest jak najbardziej pozytywny. Dzięki patchworkowi dziecko uczy się akceptacji i tolerancji.

Dwa modele wychowawcze.

Akceptuję i popieram sposób w jaki moja była małżonka wychowuje nasze dziecko, a ona popiera i akceptuje mój sposób. Dzięki temu nasz potomek uczy się z jednej strony męstwa, odwagi, zaradności, z drugiej zaś opiekuńczości, współczucia, dobrego zachowania. Widzi dwa inne rodzaje codziennego życia. Gdybyśmy byli razem występowałyby tarcia i sprzeczki. Dzięki temu, że mieszkamy osobno jesteśmy w stanie nauczyć Marcela wszystkiego co najlepiej potrafimy bez kłótni, zgrzytów i wszystkiego, co może być złe zarówno w pełnej, jak i niepełnej rodzinie.

Rodzina pełna, czy niepełna?

Ile dzieci jest nieszczęśliwych z powodu kłótni rodziców? Ileż rodziców narzeka przy dziecku na jego ojca, bądź matkę, pomimo tego, że tworzą rodzinę? Każdy model rodziny ma swoje wady i zalety. Tak szczerze powiedziawszy, to nie od modelu rodziny zależy dobro dziecka. Zależy od ludzi, którzy je wychowują. Od tego, czy są gotowi stanąć na wysokości zadania, schować swoje problemy do kieszeni i skupić się na rodzicielstwie. Dobry rodzic nie ma nic wspólnego z dobrym małżonkiem.

Please follow and like us:
error

Jeden Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
Facebook
Twitter
LinkedIn
Instagram
Google+