skąd się biorą dzieci tataporozwodzie tata po rozwodzie
Porady

Skąd się biorą dzieci?

Nie rozumiem dlaczego rodzice boją się mówić dzieciom prawdę, dlaczego z seksu i fizjologii robią temat tabu. Moim zdaniem, my jako dorośli, nie powinniśmy tworzyć tajemnic i wymyślać legend w stylu bociana, albo wykluciu z kapusty. Takimi bajkami wyrządzamy dzieciom jedynie krzywdę jednocześnie je okłamując.

Dziecięce pomysły

Ostatnio natrafiłem na artykuł o zabawnych pomysłach dzieci na temat ich powstania. Przeczytałem o tym, iż aby urodziło się dziecko rodzice muszą się rozebrać do naga, położyć obok siebie, by później uklęknąć i modlić się do Boga o potomka. Dowiedziałem się również, że wystarczy wsadzić kobiecie palec w pępek, by zagwarantować jej ciążę, albo że tak samo będzie jeśli chłopak i dziewczyna wejdą pod kołdrę i będą mówić brzydkie słowa. Według, któregoś dziecka seks jest wtedy, gdy rodzice dotykają się pupami, dlatego należy uważać na basenie, żeby nie dotknąć przypadkowo czyiś czterech liter. Nie trzeba być geniuszem, by zauważyć, że opisane wyżej przykłady są pokłosiem błędnych i wymijających tłumaczeń rodziców.

Jeśli Wy mu nie powiecie, dowie się samo

Możecie unikać tematu, taić, robić z niego tajemnicę, tabu, cokolwiek. Jednak wyrządzicie tym samym krzywdę swojemu dziecku. Jeśli nie dowie się tego od Was, dowie się z telewizji (jeśli nie wyrzuciliście jeszcze telewizorów), internetu, od rówieśników, albo od starszych. Wtedy, być może już nie uda Wam się naprowadzić malucha na właściwe tory pojmowania tematu. Mało tego, stracicie w jego oczach, bo zamiast dowiedzieć się od Was (jego autorytetów) dowiaduje się „z ulicy”. W takim wypadku to środowisko staje się autorytetem, co będzie miało nieprzyjemne skutki w przyszłości. Ważne jest więc, by dziecko to w Was miało autorytet, zrozumienie i zaspokojenie łaknienia wiedzy, gdyż może się to zakończyć buntem (a jak już wiecie, buntu nie ma).

Siusiak tak naprawdę jest penisem

Język polski utrudnia nam sprawę przekazania wiedzy na temat fizjologii człowieka. Podręcznikowe nazwy są dość skomplikowane i, nie oszukujmy się, sprawiają trudności nawet dorosłym. Nierzadko zdarza się, iż jest im prościej użyć wulgarnego słowa, niż podręcznikowego, które peszy i maluje rumieńce, gdy ma zostać wypowiedziane.

Jeśli macie problem z mówieniem o fizjologii najlepiej zacznijcie od rachunku sumienia i analizy. Zadaj sobie pytania: „Czy wstydzę się rozmowy o seksie?”, „Jeśli tak, to dlaczego?”, „Czy rodzice również ze mną o tym nie rozmawiali?”. Zastanówcie się co jest przyczyną Waszego wstydu. Jeśli mimo wszystko macie opory, aby rozmawiać z dziećmi na ten temat, warto spróbować z kimś dla Was bliskim, aby przełamać wewnętrzne blokady.

Dzieci są bystre, już w wieku czterech lat znają synonimy. Jeśli uzmysłowicie dziecku, że siusiak jest tak naprawdę penisem, a pisię nazywa się pochwą, to uwierzcie mi, że maluchy to zrozumieją. Jeśli umiejętnie przedstawicie temat, maluchy nie będą biegać po podwórku i krzyczeć na całe gardło „Penis! Penis!” Jeśli nie wiecie w jaki sposób o tym mówić, zapraszam do posta o przekleństwach tutaj. Tak samo należy rozmawiać o wszelkich „wstydliwych tematach”.

Nie twórzcie tajemnic!

Unikajcie tabu. Nie mówicie dzieciom „to na dole”, albo „to co masz między nogami”. Każda tajemnica budzi wyobraźnię i fantazję. Im bardziej enigmatycznie będziecie mówić, tym większą ciekawość wzbudzicie w maluchach. Jeśli będziecie usilnie unikać tematu, będzie on wracał do Was częściej i ze zdwojoną siłą. Musicie zapamiętać jedno: dzieci nie interesuje erotyka, ani pożądanie seksualne. Wytłuśćcie sobie te zdanie i zapamiętajcie. Dzieci chcą jedynie zaspokoić swoją ciekawość. Nie rozumieją podtekstów seksualnych. Rozmawiając z nimi musicie przedstawić temat tak, by ich pragnienie wiedzy zostało nasycone. To od Was, drodzy rodzice zależy, czy seks będzie się kojarzył z czymś brzydkim, nieodpowiednim, frywolnym, zabawnym, czy też z formą okazywania uczuć, albo aktem powstania dziecka. Zapamiętajcie to, bo właśnie Wy macie największy wpływ na poprawne kształtowanie zarówno emocjonalne, jak i seksualne potomka.

Postawcie na fakty

Jak już zdążyliście się przekonać, jestem zwolennikiem mówienia prawdy dziecku. Nie okłamuję go w żadnej kwestii. W mojej sytuacji, tworzenie mitów w jakimkolwiek temacie, w szczególności jeśli chodzi o rozwód, naraziłoby Marcela na wyrzuty sumienia, smutek, bądź rozchwianie emocjonalne. Z tego powodu stawiam na transparentność, zaufanie i fachowe przekazywanie wiedzy. Jeśli czegoś nie wiem szczerze się do tego przyznaję i udzielam odpowiedzi na pytanie w momencie, gdy poznam fakty. Nie tworzę bajek, ani mitów. Wam również radzę przekazywać wiedzę na wysokim poziomie, językiem dostosowanym do wieku Waszego potomka.

Skąd się biorą dzieci?

Odpowiedź jest prosta. Otóż tata przekazuje nasionka za pomocą narządu płciowego (siusiaka, penisa) do ciała mamy. „Którędy?” Przez pochwę, pisię. W podbrzuszu mamy nasionka prześcigają się, które ma być pierwsze w jajeczku, które nosi mama. Te najszybsze połączy się z jajkiem, które kiełkuje jak ziarenko rośliny. Tylko te pierwsze nasionko dostanie się do środka, później żadne już się nie wciśnie, bo jajeczko się zamyka. Kiedy wykiełkuje tworzy się z tego młody człowiek. Warto dodać, że rodzi się to z miłości, tak aby dziecko nie myślało, że jest to brutalna czynność. „A czy mama nosi cały czas te samo jajeczko?” Nie, mama nie nosi tego samego jajeczka, gdyż musi być ono świeże i zdrowe. „To co dzieje się ze starym jajeczkiem?” Stare jajeczko mama traci, średnio raz w miesiącu. Nazywa się to menstruacją.
I co, trudne? 

Forma i język

Forma i język muszą być zawsze dostosowana do etapu rozwoju na którym jest maluch. Jeśli nie jest jeszcze gotowy na rozmowę o samym seksie i nie zadaje w związku z tym pytań, nie musicie na siłę go informować i edukować. Wszystko zależy od Was.

Pamiętajcie, że ty Wy rodzice uczycie Wasze dzieci życia i to od Was zależy jak będą sobie one w tym życiu radzić – czy będą pływać jak ryby w wodzie, czy też będą szły z prądem niczym śnięte.

Please follow and like us:
error

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
Facebook
Twitter
LinkedIn
Instagram
Google+