Sprawdź czy nie krzywdzisz dziecka - tata po rozwodzie - tataporozwodzie
Porady

Sprawdź czy nie krzywdzisz dziecka

Być może z własnej niewiedzy, pomimo szczerych chęci wyrządzasz swojemu dziecku krzywdę. Może się zdarzyć, że Twoje działania odcisną piętno powodując rysę na jego charakterze. Zobacz czy nie popełniasz błędów wychowawczych.

Na już

Mamy bardzo szybkie czasy. Potrzebujemy wszystko na już i przyzwyczailiśmy się, że to mamy. Jeden klik wystarczy, żeby załatwić wiele spraw. De facto nie musielibyśmy się ruszać z domu, a wszystko zostałoby nam dostarczone pod drzwi. Te oczekiwanie posiadania czegoś na już jest domeną millienialsów, którzy wkroczyli właśnie w etap posiadania dzieci. Tylko z dzieckiem nie da się niczego zrobić na już. Praca z dzieckiem wymaga czasu. I to nie małego czasu, bo niemalże dwóch pełnych dekad.

Dziecko jest jak owoc. Najpierw musimy zadbać o grunt, żeby ziemia była żyzna. Następnie musimy zasiać dobre ziarno. Potem dbać o roślinę, by wydała dobry plon, który dopiero na końcu będzie dane nam zebrać.

To wszystko wymaga czasu i cierpliwości. Jeśli będziemy chcieli widzieć efekty od razu, to całe nasze starania spalą na panewce. Dlatego też nie karćmy swoich dzieci za ich pomyłki, wręcz przeciwnie – chwalmy za sukcesy. U dziecka wszystko wymaga czasu.

Brak czasu

Często brakuje nam czasu. A to zostajemy dłużej w pracy, a to mamy jakiś projekt, albo coś innego do wykonania. Chcielibyśmy, żeby doba miała kilka godzin więcej. Niestety przez to często mijamy się w domu nie tylko z drugą połówką, ale też i z dziećmi. Bywa, że nie mamy tych kilku minut, aby okazać uczucia wobec dzieci. Niekiedy zdarza się nawet tak, że jedynymi uczuciami są te nerwowe.

Uczucia względem dziecka są niezbędne. Badania pokazują, iż dzieci z deficytem emocjonalnym gorzej się rozwijają. Z resztą tu nie ma co dużo mówić. Sprawdźcie sami film poniżej ukazujący różnice rozwojowe między dziećmi, którym rodzice okazywali miłość i tymi, które nie dostawały odpowiedniej dawki rodzicielskich uczuć.

Najlepsze dziecko

Większość rodziców nie chce, by ich dziecko było przeciętne. Przeciętność źle nam się kojarzy. Wychowani w duchu popkulturowego sukcesu i historii typu od pucybuta do milionera wierzymy w sukces, który czeka tuż za rogiem. Skoro nam się nie udało, to niech uda się naszym dzieciom.

Bardzo wielu chce, aby ich pociecha była wybitnie uzdolniona w wielu aspektach życia. A już najlepiej we wszystkich. (Ale wiecie jak to mówią – co jest do wszystkiego, to jest do niczego) Przez to też zapisujemy swoje dzieci na szereg zajęć dodatkowych. Żeby było jasne, nie uważam tego za coś złego. Warto jest, aby dziecko miało paletę zajęć do wyboru, aby wybrało swoje ulubione, w których będzie się rozwijało.

Jednak często dzieci przy tych wszystkich zajęciach zostają. W ten sposób mają zapełniony cały tydzień zarówno szkołą, jak i zajęciami dodatkowymi. A to basen w poniedziałek, to zaś angielski we wtorek, gimnastyka w środę, a w czwartek i piątek ognisko muzyczne i rozwój plastyczny.

Taki nadmiar zajęć wywołuje u dziecka wzmożony stres. Nadmiar negatywnego stresu prowadzi do wielu chorób. Co więcej, nadmiar zajęć powoduje, że czasu spędzonego z rodzicem jest o wiele mniej. Uwierzcie, że o wiele lepszym rozwiązaniem zamiast wielu dodatkowych zajęć jest godzina spędzona wspólnie z rodzicem. Może to być wspólne czytanie, malowanie, spacer, czy choćby wygłupy. Dzięki temu zacieśni się więź i wzmocni nić porozumienia.

Niestety, ale wiele zajęć dodatkowych to większe wymagania, o czym napiszę w kolejnym akapicie.

Wysokie wymagania

Znów odwołam się do dzisiejszych czasów. Otóż przyzwyczailiśmy się do wysokiej jakości. Teraz, kiedy możemy sprawdzić opinię o dowolnej firmie, pracodawcy, produkcie i usłudze wymagamy najwyższej jakości na każdym polu. Nieważne czy dotyczy to partnera, samochodu, wycieczki czy choćby głupiego batonika. Niestety, ale odbiło się przez to rykoszetem naszym pociechom. Od nich też wymagamy wysokiej jakości. Tylko, jak już mówiłem do tego potrzebny jest czas. My zaś go nie mamy.

Wymagamy więc od dzieci, żeby jak najszybciej nauczyły się angielskiego, bo jest potrzebny; pięknego grania na skrzypcach, bo dźwięki przy nauce drażnią nasze uszy; sprawnego pływania, żeby było najlepsze w klasie etc. Wysoko stawiamy poprzeczkę, żeby później, w dorosłym życiu było im lżej. Niestety, ale ma to skutek zgoła odwrotny.

Dziecko, od którego wymaga się zbyt wiele traci poczucie własnej wartości. Widzi błędy w niemal każdym swoim zachowaniu, co doprowadza w konsekwencji do depresji, a nawet myśli samobójczych. A przecież nie chcemy krzywdzić naszych dzieci. Chcemy je chronić przed niebezpieczeństwami, czasem aż za bardzo.

Nadmierna ochrona

Znów musiałbym odwołać się do panujących teraz czasów. Dlaczego? Ano dlatego, że dzięki nowym technologiom obecni rodzice są uzbrojeni w różnego rodzaju programy pozwalające na stałą kontrolę nad dzieckiem.

Jasne, że fajnie jest mieć wgląd do wirtualnego dziennika, dobrze jest wiedzieć gdzie dziecko aktualnie się znajduje czy też na bieżąco sprawdzać, czy jego ruch w Internecie jest bezpieczny. Programy typu librus, beniamin, family link są jak najbardziej przydatne, jednak odbierają dzieciom wolność. Upośledzają one coś takiego, co nazywamy zaufaniem. Rodzice zaś czasem tak się zafiksują na punkcie dziecka, że nie dają mu pola do własnego zdania, potknięcia czy nauki na własnych błędach.

Dzieci natomiast mogą czuć się śledzone, czuć oddech groźnego rodzica na swoim karku, a nie na tym polega wychowanie. Napisałem o tym kiedyś cały post pod tytułem „Skończcie się przejmować Waszymi dziećmi”, do którego odsyłam Was po więcej informacji.

Primum non nocere

Jak więc pomóc dziecku w rozwoju? Jak mówi aforyzm z tytułu tego akapitu – „po pierwsze nie szkodzić”. Jako rodzice musimy się zastanowić czy nasze pełne dobrych chęci wychowanie nie działa negatywnie na nasze dzieci. A jak postępować by dziecko dobrze się rozwijało? O tym napiszę w kolejnym z postów.

Please follow and like us:
error

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
Facebook
Twitter
LinkedIn
Instagram
Google+