Jak chwalić dziecko? Przeczytaj na tata po rozwodzie
Porady

Sztuka chwalenia taty po rozwodzie

Dziecko trzeba chwalić, to fakt. Jak myślicie, czy chwalenie zawsze jest dobre? No, niby tak. Każde dziecko potrzebuje pochwały. A co jeśli Wam powiem, że chwaląc swoje dzieci wyrządzacie im krzywdę? Brzmi niedorzecznie? A jednak.

Jesteś wspaniały/a

Kiedy dziecko poradzi sobie z trudnym zadaniem rodzice chwalą najczęściej w ten sposób. Wmawiamy dziecku, że jest najlepsze, najmądrzejsze, cudowne, wyjątkowe, etc. W pewnym momencie stanie się tak (a może już tak jest?), że rodzice na każdą jego czynność będą reagować właśnie w ten sposób. Po pewnym czasie maluch albo będzie miał wybujałe ego, albo zacznie się sprzeciwiać. Jeśli na przykład narysuje obrazek, który w jego mniemaniu nie jest dobry i stać go na lepszy, a my któryś raz z kolei pochwalimy go słowami „Ależ przepiękny obrazek”, dziecko się z nami nie zgodzi. Powie „Nie, brzydki”. Może również stać się tak, że całkowicie zniechęci je to do rysowania. Dlaczego?

Postawmy się na miejscu dziecka

Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację. Mężczyzna ułożył w łazience kafelki. Niestety, nie ma fachu w ręku i wyszły mu krzywe. Na dodatek nierównomiernie położył pod nimi klej, skutkiem czego kilka sztuk popękało. Jest całkowicie niezadowolony ze swojej pracy. Kiedy odwiedzają go znajomi chwalą jego pracę, mówiąc, że to najładniejsza łazienka, jaką w życiu widzieli, że jest świetna, a on sam jest najlepszym fachowcem. Co myśli mężczyzna? Że jego goście kłamią, albo na siłę chcą być mili.

Druga sytuacja. Kobieta przygotowuje kolację, lecz jej umiejętności kulinarne pozostawiają wiele do życzenia. Ona sama jest tego świadoma. Na domiar złego, kiedy próbuje danie jako pierwsza już wie, że wyszło okropne i jest całkowicie niezjadliwe, niemal powodując odruch wymiotny. Nie dla gości. Oni mówią: „fantastyczne!”, „wyśmienite!”, „Świetnie gotujesz!”. Co myśli kobieta? Albo, że znajomi są fałszywi, albo, że mają ją za najgorszą gospodynię, a te obrzydliwe danie to najlepsze na co ją stać.

Tego typu pochwały podminowują samoocenę. Działają destrukcyjnie. Przedstawiają rodziców (i ludzi ogółem) jako kłamców. To nie wszystko, używając tego typu pochwał uzależniamy dzieci od ich otrzymywania. Jaki będzie skutek? Taki sam jak z dawaniem nagród i kupowaniem nadmiernej ilości zabawek. Mało tego. Następstwem takich pochwał jest zewnątrzsterowność dziecka, zanik decyzyjności i zachwianie poczucia wartości. W skrócie stosując pochwały jak wyżej wychowujemy sobie eksternalistę, a tego chyba nie chcemy, prawda?

Zła pochwała działa destrukcyjnie

Trzecia sytuacja. Nastolatek uczy się jazdy, aby zdać egzamin na kategorię B. Ma problemy z poprawnym wykonaniem łuku na placu manewrowym. Mimo którejś z kolei godziny za kółkiem wciąż mu nie wychodzi. W pewnym momencie mu się udaje, a instruktor wybucha entuzjastycznie: „Super, w końcu się nauczyłeś!”. Czy pochwała jest dobra? Nie, nie jest. Wywoła ona u nastolatka niepokój i poczucie presji. Pomyśli on: „W końcu? Muszę być naprawdę kiepski.”, albo „A co jeśli następnym razem mi się nie uda?”.

Tego typu pochwały obnażają słabości i na nich się skupiają. Za wszelką cenę unikajmy oznak radości uwypuklających niedociągnięcia i błędy.

Od dziś nie używajmy tego typu zdań:

  • Jesteś dobrym chłopcem
  • Jesteś grzeczną dziewczynką
  • Dobrze, że mnie posłuchałeś
  • Jesteś najlepszy
  • Jestem z tego bardzo dumna
  • Nareszcie dobrze to zrobiłeś
  • W końcu ci się udało
  • Myślałem, że już nigdy ci się nie uda
  • Dziś wyglądasz bardzo ładnie. Co zrobiłaś? (To w inne dni fatalnie?)

Porozumienie bez przemocy

Psycholog Marshall Rosenberg opracował sposób porozumiewania, który opiera się skupieniu uwagi na faktach oraz tym co dzięki temu czujemy. Sposób ten pozwala na całkowite wyeliminowanie przemocy w dialogu zarówno w formie psychicznej, jak i fizycznej. Teoria porozumienia bez przemocy nie odnosi się do samych pochwał, ale dzięki niej wyzbywamy się szufladkowania. Jeśli nasze dziecko jest „super” i pójdzie do szkoły, w której inne dzieci również są „super”, to jak sprawdzić, które jest bardziej super, a które mniej?

Chwaląc zgodnie z teorią mówimy opisujemy rzeczywistość, poprzez fakty. Dokładnie tak jakby robiła to kamera. Jeśli tego nie zrobimy zarówno my, jak i nasze dziecko będziemy zamknięci w świecie własnych opinii. Przez to trudniej będzie nam się porozumieć. Przecież to co dla kogoś jest ładne, dla drugiej osoby może, być brzydkie. Zapamiętajmy. Nie ma „ślicznego” obrazka. Jest obrazek „kolorowy”, „narysowany czerwoną kredką”. Również nie ma „genialnego dziecka”, tylko „dziecko, które bezbłędnie potrafi mnożyć z tabliczki mnożenia”. Ponadto jest „dziewczynka, która przeczytała książkę w jeden dzień”, a nie „cudowna dziewczynka”.

Jasne, że słowa „śliczny”, „genialny”, „cudowna” same cisną się na usta, zaś przytoczone przeze mnie zdania są „szorstkie”. Jednak to nie jest do końca prawda. Teoria opiera się na głębokiej empatii i okazywaniu uczuć. Tylko należy je wypowiadać zgodnie z opisem poniżej.

Dobra pochwała

Dobra pochwała to pochwała opisowa. Powinna ona składać się z trzech części:

1. Rodzic opisuje to co widzi

2. Dodaje co w związku z tym czuje

3. Podsumowuje to jednym zdaniem

Wiemy, że dziecko rysowało dinozaura. Pokazuje nam obrazek. Jak powinniśmy je pochwalić? „Widzę dwie zielone kreski, dwie czerwone, kółko i kształt przypominający pysk. Te kreski wyglądają jak nogi, a te kółko to chyba brzuch. Widzę, że namalowałeś dinozaura. Ma olbrzymi łeb. Jak patrzę na niego to mam wrażenie, jakby był potężny, groźny i miał silne nogi. (1) Jakbym takiego spotkał z pewnością bym się wystraszył. (2) To się nazywa wyobraźnia! (3)”

Po powrocie z pracy widzimy posprzątany pokój. (1) Opisujemy to co widzimy. „Widzę posprzątałeś pokój. Wszystkie zabawki poukładałeś na półkach.” (2) Dodajemy co czujemy. „Naprawdę miło mi wejść do tak czystego pokoju.” (3) Podsumowujemy. „Sprzątając po sobie, pokazujesz, że jesteś dojrzałym i odpowiedzialnym chłopcem.”

Postarajmy się także my

Im bardziej wysilimy się podczas pochwały tym bardziej pomożemy dziecku budować pozytywne i realistyczne wyobrażenie o sobie samym. Dzięki temu wychowujemy dziecko pewne siebie i świadome. Jesteśmy trenerem. Wyzbyjmy się słów „cudnie”, „najlepszy”, „super”, „fantastyczna”. Tym samym stawiamy dziecko jako równego sobie, a to jeden z kroków do wychowania geniusza.

Chwali się włożony wysiłek

Należy skupić się na wysiłku, które ktoś wkłada w daną czynność. Przykład. Córka uczy się cały weekend, bo w poniedziałek ma sprawdzian. W końcu przychodząc do domu pokazuje nam dobrą ocenę. „Dostałaś czwórkę? To bardzo dobry stopień. (1) Widziałam, ile pracy w to włożyłaś. Całe wolne poświęciłaś na naukę (2). To się nazywa zaangażowanie! (3)” To nie tyczy się tylko dzieci! Ten sposób chwalenia jest dobry dla wszystkich. Przykładowo partner po dwóch tygodniach proszenia naprawił cieknący kran. Wchodząc do domu pochwalmy go słowami: „Czyżbym nie słyszała dźwięku kapiącej wody? Nic nie cieknie. Naprawiłeś. (1) Sama nigdy bym tego nie zrobiła. (2) Musiałeś dużo się przy tym napracować. (3)”

Nie jestem z ciebie dumny

Nie bądźmy dumni z dziecka, tak samo jak nie przejmujmy się nim. Zamiast mówić „Jestem z ciebie dumny/a.”, powiedzmy „Musisz być z siebie dumny/a.” Kiedy my jesteśmy dumni z dziecka, poniekąd przypisujemy osiągnięcia sobie jego osiągnięcia, co prowadzi do zewnętrznego poczucia kontroli, a tego nie chcemy. Starajmy się uwypuklić rosnące poczucie wartości dziecka. Taki mały szczegół, a taki ważny.

Chwalmy umiejętnie

Są pewne rzeczy, na które należy zwracać uwagę. Przede wszystkim nie porównujemy dziecka do kogoś innego. Dziecko nie będzie drugim Einsteinem, bo ten był tylko jeden. Ponadto pamiętajmy, aby pochwała była dostosowana do wieku. To co dla młodszego dziecka może być pochwałą, starsze może urazić. Przykładowo nie chwalmy nastolatka, że poprawnie zapiął koszulę. To urąga jego możliwościom. Kolejnym ważnym aspektem jest fakt, by nie emocjonować się przesadnie udzielając pochwał. Przecież stawiamy na partnerstwo i równość.

Naszym zachowaniem i słowami wpływamy na rozwój, samoocenę i poczucie wartości dziecka, dlatego warto mieć na uwadze, co działa motywująco, a co destrukcyjnie.

Please follow and like us:
error

Jeden Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
Facebook
Twitter
LinkedIn
Instagram
Google+