Jak poradzić sobie z rozwodem?
Porady

Moja była żona jest najwspanialszą kobietą pod słońcem!

Nie dostaniesz dzieci!

Musisz sobie uświadomić, że masz nikłe szanse na to by sprawować opiekę nad dziećmi. Zaakceptuj sytuację, że dzieci zostają z matką. Nic z tym nie zrobisz. Może Ci się udać uzyskać opiekę jedynie jeśli matka jest marginesem społecznym, totalną patologią i literalnie mówiąc ma swoje dzieci gdzieś. Jednak nawet w takiej sytuacji szanse nie są duże. Dlatego pogódź się z myślą, że dzieciaki będziesz widywać co najwyżej kilka razy w tygodniu.

Pogodziłem się z tym. Zamiast starać się dostać opiekę zastanowiłem się jak mogę sprawić, by Marcel był przy mnie szczęśliwy. Jeszcze przed rozprawą, zgodnie ustaliliśmy, że moje widzenia z Marcelem będą odbywały się co najmniej co drugi weekend i w każdą środę.

Odpuść!

Rozwód odbija się na dzieciach. Im bardziej będziesz walczył tym bardziej cierpieć będą maluchy. Im krótszy rozwód tym lepiej dla dzieci. Najlepszym sposobem jest całkowite odizolowanie ich od tego procesu. Mój rozwód trwał 22 i pół minuty. Przed rozprawą ustaliliśmy wspólną wersję i podeszliśmy do tego jak cywilizowani ludzie. Marcel wcale nie brał udziału w rozprawie. Nawet nie miał świadomości, że takie coś ma miejsce.

Rozwód kosztuje 600 złotych. Złożyliśmy się na niego po połowie. Jako, że zakończył się na pierwszej rozprawie, powódka (moja ex) dostała zwrot połowy kosztów. Postanowiliśmy, że te trzysta złotych przeznaczymy na rowerek dla Marcelka. Proste? Proste.

Płać alimenty.

Nie może być nic gorszego niż niepłacenie alimentów. Kończy się to kryminałem i wyrokiem skazującym. Wraz z żoną ustaliliśmy alimenty na Marcelka w wysokości 600 złotych, co stanowiło ¼ mojego miesięcznego wynagrodzenia. Czy to dużo, czy mało oceń sam. Była to wspólna decyzja. Wiem, że moja żona jest wspaniałą matką i dba o Marcelka, dlatego nie boję się płacić. Jestem pewny, że przeznacza całą kwotę na mojego syna, a to jest najważniejsze.

Przy ustalaniu alimentów zastanów się ile chcesz dać swojemu dziecku. Oczywiście nie jest to cały koszt. Przecież będziesz brał też dzieci do siebie, a to również wiąże się z wydatkami. Musi to być racjonalnie ustalona kwota. Jednak nie zapominaj. ALIMENTY TRZEBA PŁACIĆ Alimenciarzy kara się gorzej od morderców. Dlatego rada – zawsze miej pokwitowanie przekazania kwoty. Najlepiej rób to przelewem. Załóż sobie segregator, w którym będziesz archiwizował potwierdzenia. Tak by nikt nigdy Cię nie zaskoczył.

Żyj dobrze z byłą żoną.

To ważne – nie wdawaj się z nią w kłótnie. Im większe spięcia między Wami tym większe trudności będzie Ci robiła podczas spotkań z dzieckiem. Im większe spięcia między Wami, tym gorsze epitety usłyszy o Tobie dziecko. Im większe spięcia, tym gorzej, rozumiesz? Chcesz mieć spokój? Żyj z nią dobrze.

Kontaktuj się z nią jedynie w sprawach dziecka.

Rozstaliście się. Nie tworzycie już związku. Dlatego nie dzwoń do niej z pytaniem co u niej słychać, jak się ma itp. Dzwoń i rozmawiaj tylko o dziecku.

Twoja była żona jest najwspanialszą kobietą pod słońcem.

Wbij sobie te zdanie do głowy. Wyryj je i powtarzaj jak mantrę. Twoja była żona jest najwspanialszą kobietą pod słońcem – w oczach Twojego dziecka. Nigdy, przenigdy jej nie obrażaj przy dziecku. Marcel w życiu nie usłyszał epitetów na temat swojej mamy. Nie możesz z niej żartować, podważać jej dobroci i umniejszać wartości. To, że Wy się nie kochacie nie oznacza, że Twoje dziecko jej nie kocha. Schowaj więc całą urazę głęboko w… i chwal ją przy swoim dziecku. Kiedy pytasz czy kocha tatę, to spytaj czy mamusię też. Zawsze powtarzam Marcelkowi, że kochają go rodzice, a nie tylko tata.

Please follow and like us:
error

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
Facebook
Twitter
LinkedIn
Instagram
Google+