wolność do - tata po rozwodzie - tataporozwodzie - po rozwodzie
Rozwój osobisty

Wolność do…

Minęła już ponad dekada odkąd studiowałem filozofię. Większość ludzi, a szczególnie ci, którzy mieli w swoim życiu spotkanie z filozofią, wzdryga się na samą myśl o niej. Jeśli o mnie chodzi, to doświadczenie z tą dziedziną wiedzy było dla mnie niezwykle ciekawe. Niestety większość terminów, pojęć i koncepcji nieodwracalnie uleciała. Jednak jedna myśl cały czas jest ze mną. Ta myśl to „wolność do”.

Wolność

Aż chciałbym napisać, że każdy rozumie wolność inaczej, aczkolwiek niestety tak nie jest. Jako ludzie pojmujemy wolność jako brak skrępowania od czegoś. Fajnie byłoby być całkowicie wolnymi, prawda? A jednak co rusz ktoś lub coś nas ogranicza. A to rodzina się denerwuje, że za głośno film leci, a to prawo zabrania nam czegoś (na przykład szybkiej jazdy samochodem), a to ograniczane są nasze prawa, albo jeszcze coś innego.

Libertarianizm

Jest prawdziwie wolnym światopoglądem. Choć jestem jego zwolennikiem, to niestety jest to pogląd utopijny i niemożliwy do wprowadzenia. Owszem byłby możliwy, gdyby wszyscy mieli czyste intencje, ale niestety świat taki nie jest, więc jest to jedynie nierealna  idylla.

Zgodnie z założeniami libertarianizmu człowiek jest istotą wolną, która „może wszystko”. Dlatego też może ze swoim ciałem robić co mu się tylko podoba. Ma prawo własności, więc jeśli dokopałby się do ropy na swoim podwórku, mógłby czerpać z tego zyski oraz na przykład pobierać opłaty za przelot samolotów nad własnym domem. Rząd uznaje się za krępujący wolność, więc jego rola miałaby się ograniczać jedynie do zapewnienia bezpieczeństwa. Edukacja byłaby dobrowolna, podobnie jak opieka medyczna itd.

Choć libertarianizm politycznie uznaje się za pogląd prawicowy, to pierwotnie używany był do określenie niektórych odłamów lewicowych. Jest z nim jednak jeden problem. Przedstawia on „wolność od”.

Starożytna Grecja

W starożytnej Grecji wolność rozumiano zgoła inaczej niż dzisiaj. Tam wolność nie była rozumiana jako brak skrępowania od czegoś co nas ogranicza. Albo jeszcze inaczej. Ograniczenia nie były rozumiane tak jak teraz. To nie rząd, przeciwnik i prawo ograniczało człowieka. Człowiek rodził się z ograniczeniami braku umiejętności. Ograniczenia więc były w nas samych. Wolność zaś rozumiano jako „wolność do” – wolność do grania na skrzypcach, albo wolność do śpiewania, albo wolność do sprawnego liczenia.

Wolność do

Wolność oznaczała więc dostęp do wielu różnych talentów i możliwości. Dziś umiejętności nie postrzegamy jako wolności. A szkoda… Szkoda, bo gdyby tak było, to każdy chciałby dążyć do wolności, czyli do stawania się lepszym sobą. Im większą kto miałby wolność, tym bardziej byłby utalentowany.

Każdy z nas jest wolny

Chrześcijanizm uczy, że człowiek ma wolną wolę, a to oznacza, że jest wolnym człowiekiem. Tak samo ja, jak i Wy jesteśmy wolni. Możemy niemal wszystko i tu nie chodzi jedynie o talent. Kierujemy swoim życiem i sami podejmujemy wybory w którą stronę zamierzamy iść. To może nie być tak piękne jak się wydaje. Dlaczego?

Do wolności należy dojrzeć

Jeśli nie dojrzejemy do wolności to możemy zrobić krzywdę sobie, albo innym. Przykładem takiego braku dojrzałości do wolności niech będzie historia zabójstwa dwuletniego Jamesa Bulgera. Dwóch dziesięciolatków Jon Venables i Robert Thompson w 1993 roku poczuli wolność. Postanowili, żeby nie iść do szkoły (przecież byli wolni), a w centrum handlowym zauważyli małego Jamesa, którego namówili go by odejść od matki. Na torach kolejowych skatowali go na śmierć.[1]  

Kolejnym przykładem braku dojrzałości do wolności, niech jest fakt, że na przestrzeni 20 lat zażywanie substancji psychoaktywnych przez młodzież ok. 15 roku życia wzrosło o ponad 350%, zaś liczba samobójstw wśród dzieci i młodzieży od 2011 do 2016 wzrosła niemal dwukrotnie.[2] Aby być wolnym należy być dojrzałym. I w tym miejscu wracamy do punktu dlaczego libertarianizm nigdy się nie ziści.

Utopia

Niektórzy przez całe swoje życie nie będą dojrzali do tego, by nie zadawać krzywdy innym. To zaś jest jedyny wymóg wolności. Wolność bowiem jest do tego momentu, gdzie drugiej osobie dzieje się krzywda. Krzywdząc innych zabieramy im wolność. Dlatego też, jako iż nigdy nie będzie możliwe uzyskanie „wolności od”, umiłowałem się w „wolności do”.

Człowiek wielu talentów

Mój dziadek, choć podejrzewam, że nie jest tego świadom, również wybrał „wolność do”. W czasach jego dzieciństwa nie miał możliwości zaznać „wolności od”, gdyż już w 1939 roku mu ją odebrano. Tak samo jak dom i ojca. Zmuszony do przeniesienia się do rodziny i podporządkowywaniu się Niemcom, odebrano mu również „wolność do”. Nie mógł uczęszczać do szkoły, przez co maturę zdawał po wojnie – już jako mąż i ojciec. Do braku „wolności od” można się przyzwyczaić, bo człowiek do wszystkiego może się przyzwyczaić. Jednak brak „wolności do” jest tak uwierający, że gdy dziadek tylko ją odzyskał od razu z niej korzystał pełną parą. Rozwinął w sobie tak wiele talentów (i wciąż rozwija), że nawet nie ma czasu umierać. Pomimo, że w sierpniu skończy 95 lat wciąż uczy się czegoś nowego. Teraz są to nowinki technologiczne i komunikatory społeczne.

Wolny do

Dziadek przyzwyczaił się do wojny, przyzwyczaił się do komunizmu, przyzwyczaił się do wszystkiego co zabierałoby mu „wolność od”, ale nie wytrzymał bez „wolności do”. Już w czasie wojny uczył nie tylko sam siebie, ale i innych, naszego ojczystego języka, matematyki i historii, tak aby nikt z jego otoczenia nie miał zaległości, kiedy wojna już się skończy. Kiedy tylko mógł to się rozwijał.

Żywe trupy

Znam wiele osób, które żyje jakby z przyzwyczajenia. Choć są żywi, to zachowują się jakby umarli. Jako, że zapomnieli już, że istnieje coś takiego jak „wolność do” nie robią w swoim życiu nic. Jakby tak się ich zapytać „z czego są dumni w swoim życiu”, „co potrafią najlepiej”, albo „co pomyślą na łożu śmierci”, pewnie nie potrafiliby odpowiedzieć. 

„Wolność do”, którą zgubili gdzieś po drodze sprawiła, że zamartwiają się brakiem „wolności od”. Niektórzy z nich nawet walczą o tą wolność. Jednak gdyby tylko byli w posiadaniu „wolności do” nic by ich nie uwierało, gdyż to właśnie „wolność do”, czyli wolność pozytywna jest prawdziwym wyrazem wolności.


[1] https://allthatsinteresting.com/james-bulger-killers-robert-thompson-jon-venables
[2] https://fdds.pl/_Resources/Persistent/e/d/9/e/ed9e604bde6479d99dcefb12244d1fa0bca5ac6c/Raport-Dzieci-si%C4%99-licz%C4%85-2017.pdf

Please follow and like us:
error

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
Facebook
Twitter
LinkedIn
Instagram
Google+