tata po rozwodzie tataporozwodzie wyrzućcie telewizory rodzina beztelewizyjna bez telewizora brak telewizora
Porady

Wyrzućcie telewizory!

Telewizor to wspaniały wynalazek. Mnogość kanałów i programów daje pełen wachlarz możliwości i „wolność” wyboru. Rodzicom daje wytchnienie i odpoczynek od dzieci. Wystarczy przecież posadzić je przed ekranem, włączyć stację dedykowaną dla najmłodszych i mieć spokój przez cały dzień. Właśnie dlatego wyrzućcie swoje telewizory!

Przyjaciel dziecka

We większości rodzin telewizor jest przyjacielem malucha. Po pierwsze dlatego, że łatwiej jest włączyć bajkę, niż poświęcić czas i energię na wspólną zabawę, czy edukację. Ot, zwyczajny „święty spokój”. Przez to telewizor zaczyna zastępować mamę i tatę, staje się zarówno przyjacielem jak i nauczycielem. Dziecko w młodym wieku uczy się świata. Przesiadując przed szklanym ekranem chłonie wszystko jak gąbka, dowiadując się jak ten świat wygląda, ucząc się wartości moralnych, relacji międzyludzkich etc. Problemem jest fakt, iż obraz ten jest skrzywiony.

Negatywny wpływ na Ośrodkowy Układ Nerwowy

Jak pewnie zauważyliście w filmach stosuje się kadry nie dłuższe niż trzynaście sekund. Zazwyczaj trwają od jednej do pięciu. Dzięki temu widz się nie nudzi, gdyż „cały czas coś się dzieje”. Te „cały czas się dzieje” sprawia, że nadmierna ilość bodźców uszkadza u najmłodszych centra mózgu związane z rytmem. Efektem może być nerwowość, nadpobudliwość, rozkojarzenie i brak koncentracji.

Błędne koło

Lekarstwem na niecierpliwe, zmierzłe dziecko jest posadzenie go znów przed telewizorem. Stymulowane obrazem wykreowanym przez media nabiera błędnej postawy życiowej, a my jako rodzice zaciskamy mu coraz mocniej pętlę na szyi. Nadmierna stymulacja, powoduje potrzebę ciągłej, zewnętrznej stymulacji. Ale nie tylko, również pożądanie rozrywki, szybkie nudzenie się, lenistwo umysłowe. Telewizja uczy również maluchów bezkrytycznej konsumpcji produktów, które stają się przez to kultowe (Coca-Cola, Apple, RedBull). Chłopcy uczą się agresji, traktowania kobiet przedmiotowo i pogardy wobec nich, zaś dziewczęta cynizmu i traktowania się jako obiekt fizycznego pożądania.

Cudze emocje

Telewizja odbiera możliwości przeżywania własnych emocji. Prowadzona przez nią narracja z góry narzuca wartości moralne, ukazuje co jest dobre, a co złe. Narzuca konieczność przeżywania uczuć zgodnych z emocjami bohaterów. Identyfikując się z nimi, przeżywa się to samo (żal, strach, gniew). W mózgu widza wyzwalają się neuroprzekaźniki odpowiedzialne za podbicie ów emocji. To zaś ma realny wpływ na zmiany zarówno psychiczne, jak i somatyczne.

Skrzywiony obraz świata

Czy rodzice zdają sobie sprawę, że w niewinnych filmach animowanych dla dzieci zawarte jest o wiele więcej przemocy, niż w  tradycyjnych filmach? Bohaterowie cieszą się z wykonywanej krzywdy, śmieją się z nieszczęścia drugiego bohatera. Zazwyczaj bajki pokazują walkę, bądź wzajemne dokuczanie. Te bez przemocy pokazują często brak szacunku, bądź spaczony obraz ludzi. Taki na przykład Johnny Bravo daje obraz kobiet uprzedmiotowionych, jako obiekt czysto fizyczny, zaś Świnka Peppa ukazuje mężczyzn jako niezdarne fajtłapy.

Egzekutor wyobraźni

Dzieci faszerowane telewizją mają zanik wrażliwości, znieczulenie na ból i krzywdę, a przede wszystkim nie dostają szansy na używanie wyobraźni. Zarówno obraz, jak i dźwięk, muzyka, ujęcia i narracja uniemożliwiają własną interpretację tego, co dzieje się na ekranie. Neurobiologia jest bardzo prosta – niećwiczone narządy zanikają. Telewizja blokuje aktywność sfer mózgu związanych z kreatywnością, aktywuje natomiast te odpowiedzialne za bierny odbiór. Dlatego też nietrudno zauważyć, w społeczeństwie wychowanym na telewizji, ślepe podążanie za trendami, modą, oraz kultywowanie produktów.

Aktywator kompleksów

To już nawet nie dotyczy maluchów. Idealny obraz, idealnych ludzi żyjących w idealnym świecie przerywany jest reklamami produktów, które wytykają wady widza. Najczęściej są to leki i produkty podnoszące status materialny. Człowiek chciałby żyć i wyglądać jak ludzie ze szklanego ekranu, jednak im bardziej faszerowany jest reklamami imputującymi jego słabości tym bardziej zwiększa się podatność na depresję. Całe szczęście reklamują się również banki, które oferują kredyty na te wszystkie, drogie rzeczy (sic!).

Społeczny ostracyzm

Dziecko przedszkolne nie odczuje jeszcze presji rówieśników z racji braku telewizji, jednak w późniejszym czasie może być to kłopotliwe. Starsze dzieci mogą zacząć się buntować, skutkiem dyskryminacji społecznej. Jak sobie, więc poradzić z brakiem telewizora? Rozwiązanie jest bardzo proste. Zrezygnowałem z telewizji, jednak mam Internet. Mam wolność wyboru, możliwość selekcji i doboru tego, co wartościowe. To ja, jako rodzic powinienem być sitem odrzucającym wszystko co mogłoby mieć negatywny wpływ na moje dziecko.

Please follow and like us:
error

5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
Facebook
Twitter
LinkedIn
Instagram
Google+