Zazdrość - tata po rozwodzie
Związek

Zazdrość

Zazdrość jest uczuciem silnie związanym z frustracją. Nie każdy wie, że zazdrość w skrajnej formie jest jednym z zaburzeń psychicznych należących do grupy psychoz. Skąd bierze się zazdrość, jak się jej pozbyć, ponadto czy może być budująca, a także czym różni się ona od zawiści?

Zazdrość w moim życiu

Ostatnio zauważyłem w swoim otoczeniu ciut więcej zazdrości skierowanej do mnie i moich znajomych. Sam również w swoim życiu miałem taki okres, kiedy zdecydowanie zazdrościłem innym ludziom, szczególnie dóbr materialnych. Wraz z wiekiem i życiowym doświadczeniem zmądrzałem. Na chwilę obecną uważam, że jestem wolny od zazdrości. Jak już pewnie zdążyliście zauważyć często krytykuję zazdrość – zarówno tą materialną jak i w związku. Dlaczego?

Krytyka

Uważam, że jest ona okropna, rujnuje życie tym, którzy zazdroszczą i tym wobec których jest ona okazywana. Jeśli nie nauczymy się z nią żyć, może doprowadzić do stanu, w którym permanentnie nie będziemy w stanie osiągnąć szczęścia. Nieszczęście i brak radości z życia całkowicie uniemożliwia nam normalne funkcjonowanie. Zazdrość doprowadza do frustracji, rozpaczy i do czynów albo zachowań, których możemy później żałować. Jeśli nad nią nie zapanujemy, spowoduje ona zniszczenia w naszym życiu, odbierze nam przyjaciół, zniszczy relacje, upokorzy nas, a w swojej radykalnej formie może doprowadzić nawet do samobójstwa, czy morderstwa. 

Skąd bierze się zazdrość?

Zazdrość jest z nami praktycznie od urodzenia. Występuje na każdym zakątku świata, niezależnie od kultury, rasy czy panujących czasów. Z jednej strony zazdrość to uczucie bycia gorszym od drugiej osoby. Często wydaje nam się, że zazdrość kojarzona jest jedynie z posiadanymi dobrami czy majątkiem. To jest kolokwialnie mówiąc, słabe, bo status materialny nigdy nie będzie wyznacznikiem „lepszości”. Ale spójrzcie, podczas gdy my będziemy zazdrościli komuś bogactwa, ta osoba może równocześnie zazdrościć nam zdrowia, relacji, czy szczerych przyjaciół, którzy są przy nas ze względu na nasz charakter, a nie stan konta. Drugim obliczem zazdrości jest lęk o stracenie kogoś bliskiego. Jest jeszcze trzecie oblicze, które objawia się nienawiścią do życiowego przeciwnika. 

Zawiść to czy zazdrość?

Tu warto odróżnić zawiść od zazdrości. Choć słowa te używane są zamiennie, to oznaczają co innego. Zawiść to poczucie nieszczęścia oraz odczuwanie niechęci do jakiejś osoby, z powodu tego, że ma coś czego my pragniemy. Jest ona wrodzona. Popatrzmy na dzieci, na to jak kłócą się chociażby o jakąś zabawkę. Widać tam zawiść, czyli płacz rozpaczy i gniew wymierzony w drugie dziecko. Zawiść w dorosłym życiu ma jednak gorsze skutki, rodzi ona bowiem niechęć, czasem do całego świata. Mało tego powoduje to, co jest naszą, polską przywarą i stereotypem – chęć, by druga osoba miała mniej. W skrajnych przypadkach zawiść może prowadzić do pragnienia aby drugiej osobie stała się krzywda. 

A, żeby ten sąsiad miał mniej!

Autor nieznany

Jak to jest z tą zawiścią?

Zawiść jest wrodzonym mechanizmem obronnym. Naprawdę! Otóż dziecko, rodząc się nieświadomie odczuwa zawiść, gdyż nie posiada praktycznie żadnej rzeczy. Jego matka ma wszystko co mu jest potrzebne do życia. Aby przeżyć musi odczuwać zawiść.[1] W trakcie naszego rozwoju zawiść podsycają obecnie panujące czasy konsumpcjonizmu. Jeśli na domiar złego wychowujemy się w rodzinie, gdzie panuje bieda, bądź jakikolwiek deficyt, to w dorosłym życiu nasza zawiść pęcznieje do niebezpiecznych rozmiarów – gdzie nienawidzi się wszystkich tych, którzy mają więcej.

Zazdrość w związku

Mamy taki stereotyp, że mężczyźni zdradzają z pobudek seksualnych, a kobiety emocjonalnych. Jeśli natomiast mowa o zazdrości to jest zupełnie na odwrót.

Zazdrość w związku bierze się z braku zaufania.

Ewolucyjny przymus przekazywania genów sprawił, że mężczyźni są zazdrośni „seksualnie. Otóż samiec, aby przekazać swoje geny musi mieć pewność, że samica jest mu wierna. Stąd też taka, a nie inna zazdrość. Kobiety natomiast są zazdrosne o więź, gdyż szukają bezpieczeństwa. Dlaczego? Z ewolucyjnego punktu widzenia, samica obawia się utraty żywiciela i opiekuna, kiedy samiec odejdzie do innej.

Wolni od zawiści

Obecnie żyjemy w czasach, kiedy cywilizacyjnie staramy się stworzyć świat wolny od jakichkolwiek złych emocji. Wychowujemy bezstresowo, dbamy o równość, tolerancję i wolność słowa. Niestety, wychodzi nam to wszystko z mizernym skutkiem. Wciąż dużo jest w nas nienawiści, złości, smutku, cierpienia i zazdrości. Wydaje mi się, że nie jest możliwe wyzbycie się ich. Możemy próbować uspokoić i wyciszyć w sobie te uczucia personalnie, ale stworzenie idealnego świata jest niemożliwe.  

Czy można żyć w związku bez zazdrości?

Zacznijmy może od wierności. Cóż to bowiem za wierność, gdy jesteśmy zamknięci w złotej klatce? Jeśli nie ma pokus, nie ma wierności.

Wierność ma sens tylko w momencie, kiedy jesteśmy wystawieni na „próbę”.

Wierność naszego partnera czy partnerki potwierdzimy jedynie wtedy, kiedy będą potrafili oprzeć się pokusie zdrady. Działa to w każdą ze stron. My również nie możemy mówić o swojej wierności, jeśli nigdy nie wystawiliśmy się na próbę, czyli pokusę. W życiu, jak to w życiu, będziemy wystawieni na pokusy. Jeśli ktoś się ich wypiera, to wytworzy u siebie mechanizm projekcji,[2] co w konsekwencji może zaowocować chorobliwą zazdrością. Każdy bowiem kontakt partnera bądź partnerki z płcią przeciwną będzie traktowany jako potencjalna zdrada.

Flirt

Mój nauczyciel z polskiego powiedział kiedyś, że jest coś takiego jak bezpieczny flirt. Miał na myśli fakt, że flirt poza związkiem jest czymś w rodzaju spuszczenia napięcia emocjonalnego. Nie wiedziałem wtedy jeszcze, że posiłkował się Frudem. Otóż Freud dopuszczał flirt poza związkiem jako zaspokojenie wrodzonej potrzeby szukania nowego partnera. Jeśli zabronimy naszemu partnerowi czy partnerce na nic nie znaczące rozmowy z obcymi osobami, to zacznie się dusić i kisić. Uwierzcie, że przyjdzie taki moment, że dusząca się druga połówka zwyczajnie od nas ucieknie.

Skąd bierze się chorobliwa zazdrość?

Zazdrość, jak napisałem na początku to brak zaufania. Ta chorobliwa związana jest z poczuciem niskiej wartości i tlącym się poczuciem bycia niekochanym. Otóż niska samoocena powoduje, że wszędzie widzimy zagrożenie. Większość rozmówców naszej drugiej połówki wydaje nam się być lepsza od nas, przez co czujemy zagrożenie. 

Zazdrość to niska samoocena

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze wstyd z powodu odczuwanej zazdrości i wstyd własnej osoby. Chorobliwa zazdrość zabija miłość, zamiast której wytwarza się uzależnienie. Jesteśmy uzależnieni i czujemy coraz większą nienawiść do drugiej osoby. Ale jak to możliwe? Otóż zakochanie i miłość nie są synonimami. 

Zakochanie to nie miłość.

Miłość to nie zakochanie.

Można być zakochanym i nie kochać, tak samo jak można kochać i nie czuć zakochania. Tak samo można być zakochanym i nienawidzić jednocześnie. Przykład z życia? Ile w historii było morderstw z chorobliwego zakochania? 

  • Krystyna Skarbek, która była polską agentką brytyjskiej tajnej służby została zamordowana, przez zakochanego w niej Dennisa Muldowneya.
  • Artur K. zabił swoją dziewczynę Kamilę, po tym jak z nim zerwała, z powodu kryminalnej przeszłości chłopaka.[3]
  • A w literaturze? Cierpienia Młodego Wertera, Romeo i Julia, Otello i Desdemona, Carmen w operze Georgesa Bizeta.

Nawet w psychologii uznaje się termin zabójstwa z miłości, z francuskiego le crime passionnel. We Francji ten typ zbrodni opisany jest nawet w kodeksie karnym i ma swój odrębny paragraf.

Jak radzić sobie z zazdrością?

Z zazdrością się rodzimy. Nie możemy się jej wyzbyć. Są jednak sprawdzone sposoby na to, aby ją zagłuszyć. Być może się zdziwicie, ale są to bardzo zbliżone sposoby do tych, których potrzebujemy do bycia szczęśliwymi. Dlaczego tak jest? Otóż dlatego, że optymista na przykład nie odczuwa zazdrości. Jest szczęśliwy z tym co posiada, jest na tyle pewny siebie i ma tak wysoką samoocenę, że nie boi się zdrady.

1 Wysoka samoocena

Musimy w siebie uwierzyć. Co to oznacza? Trzeba uwierzyć, że ma się moc sprawczą i jest się fantastycznym człowiekiem. Nie raz już mówiłem, że nasz mózg łatwo jest oszukać. Musimy chwalić się za wszelkie sukcesy, zalety i powodzenia. W pewnym momencie, jak za sprawą magicznej różdżki zobaczymy samych siebie jako świetnych ludzi. 

2 Akceptacja wad to ściema

Wszelkie poradniki mówią, by zaakceptować swoje wady. Moim zdaniem to błąd. Nie możemy skupiać się na wadach. Mózg nie rozróżnia prawdy od zaprzeczenia. Im bardziej będziemy skupiali się na tym by pokochać swoje wady, tym bardziej będziemy je widzieć i tym bardziej będą nam uwierać. Zamiast kochać wady, lepiej wykorzystać poprzedni punkt i zacząć zauważać zalety. Uwierzcie mi, że im więcej zalet w sobie dostrzeżemy tym mniejszą rangę ważności będą miały wady. Aż do momentu, gdy zwyczajnie przestaniemy o nich myśleć.

3 Brak porównania

Nie porównujmy się z innymi. Często powtarzam, że nigdy nie wiadomo, jaki krzyż nosi na plecach osoba, w której buty chcielibyśmy wskoczyć.  Porównywanie się do kogoś, o ile nie jest konstruktywne ma zawsze złe konsekwencje.

Chęć stania się kimś innym jest marnotrawstwem osoby, którą jesteś

Pamiętacie jak w poście o wychowywaniu bez nagród i kar mówiłem, by nie porównywać dziecka z innymi dziećmi? To samo tyczy się nas, dorosłych. Porównywanie prowadzi do frustracji. Porównywanie prowadzi do zazdrości.

4 Życie swoim życiem

Z poprzedniego punktu zgrabnie przeskoczmy do kolejnego. Jeśli już nie porównujemy się z innymi, to zacznijmy żyć swoim życiem. Dotyczy to zarówno zazdrości materialnej, jak i tej w związku. Spójrzcie, jeśli nie mamy swojego życia zaczynamy innym zazdrościć, gdyż swoje porażki utożsamiamy ze zwiększającym się szczęściem innych. Wszystkim dookoła jest coraz lepiej, a nam cały czas źle. Podobnie jest w związku. Jeśli nie mamy żadnych zainteresowań, znajomych czy pasji swoje życie uzależniamy od życia drugiej połówki. Wtedy każde wyjście z domu tej osoby rodzi w nas lęki i obawy. Brakuje nam bowiem integralnego składnika naszego życia, którym jest partner. 

5 Każdy kolejny dzień powinien być lepszy od poprzedniego

Optymizm jest idealnym lekiem na zazdrość. Jeśli jest nam w życiu dobrze, kiedy trzymamy stery naszego losu,  podczas gdy wciąż się rozwijamy, jesteśmy otoczeni życzliwymi i wartościowymi ludźmi, nie ma szans na to, żebyśmy musieli trudzić się z zazdrością. Wtedy będzie to jedynie zazdrość konstruktywna.

6 Zazdrość konstruktywna 

Czym jest zazdrość konstruktywna? To zazdrość budująca. Przykład z życia. Mój bardzo dobry przyjaciel ma świetne życie. W pracy na etacie zarabia dwa razy więcej ode mnie, ponadto ma świetne pasje, które wciąż rozwija i życie, chciałoby się powiedzieć – „jak z bajki”. Czy mu zazdroszczę? Owszem, tylko co za tym idzie? 

Życz, a będzie Ci życzone

Otóż idzie za tym wspieranie go, dopingowanie i życzenie mu jak najlepiej. To, że ma więcej ode mnie powoduje we mnie taką radość, że życzę mu jeszcze więcej i jeszcze lepiej. To jest zazdrość konstruktywna. Z jego życia biorę ponadto naukę dla samego siebie, żeby wiedzieć co mogę zrobić ze swoim, w którym kierunku mogę iść i nad czym muszę popracować.

Zazdrość w związku

Chciałbym zakończyć zazdrością w związku. Mam dla Was świetną, niezawodną i perfekcyjną poradę, co i jak zrobić, by nie odczuwać zazdrości w związku. Jedna, aczkolwiek w stu procentach skuteczna i pozbawiona wad porada. Gotowi? Wystarczy stworzyć zdrowy i szczęśliwy związek z właściwą osobą, oparty na pełnym zaufaniu


[1] Więcej na ten temat przeczytacie w książce Melanie Klein „Pisma tom III – Zawiść i wdzięczność”
[2] https://www.medonet.pl/zdrowie,projekcja---co-to-jest--kiedy-wystepuje--na-czym-polega--rodzaje-projekcji--psychoanaliza-i-terapia-,artykul,1731618.html
[3] https://www.jelonka.com/zabojstwo-z-milosci-77536
Please follow and like us:
error

2 komentarze

  • Rafał

    Rewelacyjny wpis. Fragment o zawiści noworodka wywołał we mnie w pierwszej chwili konsternację, ale po chwili namysłu stwierdziłem, że faktycznie coś w tym może być. Nie jest to może taka zawiść w dorosłym wydaniu, ale mix zawiści i woli przetrwania. No i zestawienie miłości i zakochania również genialne. Trafione idealnie. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
Facebook
Twitter
LinkedIn
Instagram
Google+